Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie XXV Wydział Cywilny z dnia 31 lipca 2019 r.
XXV C 250/18

  1. Skoro ustawodawca przewidział odrębne podstawy odpowiedzialności z tytułu pomocnictwa (skorzystania ze szkody wyrządzonej przez inną osobę) to znaczy, że czyn pomocnika (korzystającego ze szkody) został wyjęty spod ogólnej regulacji odpowiedzialności za czyn własny, przewidzianej w art. 415 i 416 k.c.
  2. Zgodnie z modelem przyjętym przez polskiego ustawodawcę w przepisie art. 361 k.c. sprawca szkody ponosi odpowiedzialność jedynie za normalne, a nie za wszystkie, skutki działania lub zaniechania, przy czym za „normalne skutki działania i zaniechania uznaje się takie, które zwykle w danych okolicznościach następują”.
  3. Odpowiedzialność pomocnika jest jedynie pochodną odpowiedzialności sprawcy szkody. Podstawowym warunkiem przyjęcia odpowiedzialności z tytułu pomocnictwa jest zatem wykazanie, że uzasadniona jest odpowiedzialność deliktowa sprawcy głównego.
  4. Z samej konstrukcji odpowiedzialności pomocnika wynika, iż aby być „pomocnym do wyrządzenia szkody” należy obejmować świadomością czyn niedozwolony, w którego popełnieniu pomocnik miałby uczestniczyć. Jeżeli brak tak rozumianej umyślności, ewentualne działania lub zaniechania pomocnika są jedynie elementem stanu faktycznego prowadzącego do powstania szkody, ale nie są czynami, z którymi system prawny wiąże odpowiedzialność odszkodowawczą.
  5. Profesjonalny obowiązek banków działania ze szczególną starannością odnosi się do ochrony środków pieniężnych powierzonych bankowi przez posiadacza rachunku i z istoty rzeczy wiąże się z odpowiedzialnością kontraktową.

 

Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący:       SSO Krystyna Stawecka

Sędziowie:                  SSO Anna Błażejczyk

                                     SSO Tomasz Gal

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 lipca 2019 r. w Warszawie sprawy z powództwa K. P. działającego jako reprezentant grupy przeciwko (…) Bank (…) S.A. W. o zapłatę,

  1. powództwo oddala;
  2. rozstrzygnięcie o kosztach procesu pozostawia referendarzowi sądowemu wskazując, że pozwany wygrał sprawę w 100%.

 

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 27 stycznia 2014 r. (data prezentaty), doprecyzowanym pismem z dnia 18 lutego 2014 r. (data prezentaty), J. K. (1) działający jako reprezentant grupy, w składzie:

[dane 52 osób; w 6-ciu przypadkach małżonkowie] wniósł o:

  1. zasądzenie od pozwanego Banku (…) S.A. z siedzibą w W. ((…)) na rzecz członków grupy:
  2. [dane 2 osób] kwot po 15.000,00 zł;
  3. [dane 2 osób] kwot po 20.000,00 zł;
  4. [dane 3 osób] kwot po 25.000,00 zł;
  5. [dane 2 osób] kwot po 35.000,00 zł, małżonków [dane 2 osób] kwoty 35.000,00 zł;
  6. [dane 2 osób] kwot po 39.000,00 zł;
  7. [dane 2 osób] kwot po 45.000,00 zł;
  8. [dane 3 osób] kwot po 50.000,00 zł; małżonków [dane 2 osób] kwoty 50.000,00 zł;
  9. [dane 2 osób] kwot po 52.000,00 zł;
  10. [dane 2 osób] kwot po 60.000, zł;
  11. [dane 2 osób] kwot po 71.879,00 zł;
  12. [dane 3 osób] kwot po 80.000,00 zł;
  13. [dane 3 osób] kwot po 90.000,00 zł;
  14. [dane 1 osoby] kwoty 100.000,00 zł, małżonków [dane 2 osób] kwoty 100.000,00 zł;
  15. [dane 3 osób] kwot po 108.000,00 zł;
  16. [dane 3 osób] kwot po 120.000,00 zł;
  17. [dane 2 osób] kwot po 150.000,00 zł;
  18. [dane 2 osób] kwot po 190.000,00 zł;
  19. małżonków [dane 2 osób] kwoty 215.000,00 zł, małżonków [dane 2 osób] kwoty 215.000,00 zł;
  20. [dane 1 osoby] kwoty 250.000,00 zł, małżonków [dane 2 osób] kwoty 250.000,00 zł.

Dochodzone przez powoda roszczenia są roszczeniami odszkodowawczymi, wynikającymi z czynu niedozwolonego ze wskazaniem podstawy prawnej roszczeń: art. 415 k.c., 416 k.c. i 442 k.c.

Jak wynika z twierdzeń pozwu członkowie grupy dochodzą naprawienia przez pozwanego szkody powstałej m.in. w związku z niedopełnieniem przez pozwanego obowiązków denuncjacyjnych dotyczących (…) oraz w związku z kontynuowaniem przez pozwanego współpracy z (…) pomimo posiadanej wiedzy w zakresie prowadzenia przez tą spółkę działalności finansowej niezgodnej z prawem.

Postanowieniem z dnia 31 maja 2017 r. Sąd zawiesił postępowanie w sprawie w trybie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 2009 r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym (dalej: „u.d.p.g.”) z uwagi na zgon reprezentanta grupy – J. K. (1).

Strona powodowa w dniu 13 listopada 2017 r. (k. 1.501-1.511 a.s.) wniosła o podjęcie zawieszonego postępowania i wydanie postanowienia o zmianie reprezentanta grupy poprzez wskazanie K. P. jako pełniącego tę funkcję.

Na mocy postanowienia z dnia 26 stycznia 2018 r. Sąd postanowił:

  1. Podjąć zawieszone postępowanie w sprawie z udziałem nowego reprezentanta grupy K. P.;
  2. Ustalić skład grupy w podziale na podgrupy do których zaliczyć następujące osoby:
  • podgrupa 1: [dane 2 osób] (15.000,00 zł);
  • podgrupa 2: [dane 4 osób] (20.000,00 zł);
  • podgrupa 3: [dane 3 osób] (25.000,00 zł);
  • podgrupa 4: [dane 2 osób], małżonkowie [dane 2 osób] (35.000,00 zł);
  • podgrupa 5: [dane 3 osób] (39.000,00 zł);
  • podgrupa 6: [dane 3 osób] (45.000,00 zł);
  • podgrupa 7: [dane 2 osób], małżonkowie [dane 2 osób], [dane 1 osoby] (50.000,00 zł);
  • podgrupa 8: [dane 2 osób] (55.200,00 zł);
  • podgrupa 9: [dane 3 osób] (60.000,00 zł);
  • podgrupa 10: [dane 3 osób] (72 000,00 zł);
  • podgrupa 11: [dane 3 osób] (80.000,00 zł);
  • podgrupa 12: [dane 5 osób] (90.000,00 zł);
  • podgrupa 13: [dane 1 osoby], małżonkowie [dane 2 osób], [dane 1 osoby] (100.000,00 zł);
  • podgrupa 14: [dane 3 osób], małżonków [dane 2 osób] (108.000,00 zł);
  • podgrupa 15 w osobach: [dane 3 osób] (120.000,00 zł);
  • podgrupa 16: [dane 3 osób] (150.000,00 zł);
  • podgrupa 17: [dane 2 osób] (160 000,00 zł);
  • podgrupa 18: [dane 2 osób] (180 000,00 zł);
  • podgrupa 19: [dane 2 osób], małżonkowie [dane 2 osób] (190.000,00 zł);
  • podgrupa 20: małżonkowie [dane 2 osób], małżonkowie [dane 2 osób], [dane 2 osób] (215.000,00 zł);
  • podgrupa 21: małżonkowie [dane 2 osób], [dane 1 osoby] (238.780,00 zł);
  • podgrupa 22: [dane 2 osób] (280.000,00 zł).

Na ostatniej rozprawie reprezentant grupy – K. P. wnosił o:

  1. zasądzenie na rzecz osób wymienionych w postanowieniu Sądu z dnia 26 stycznia 2018 r. o ustaleniu składu grupy kwot wskazanych w tym postanowieniu (kwoty ujednolicone w podgrupach),
  2. zasądzenie na rzecz powoda od strony pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Pozwany – następca prawny pierwotnego pozwanego (…) S.A. – bank o nazwie (…) Bank (…) S.A. wnosił o oddalenie powództwa i zasądzenie zwrotu kosztów procesu.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny.

Spółka (…) została wpisana do rejestru przedsiębiorców w dniu 27 lipca 2009 r. przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku, a przedmiotem jej działalności było prowadzenie działalności wspomagającej usługi finansowe z wyłączeniem ubezpieczeń i funduszy emerytalnych, pozostałe formy udzielania kredytów, magazynowanie i przechowywanie oraz składowanie metali szlachetnych oraz inwestycja w kruszce takie jak złoto, srebro oraz platyna a także sprzedaż hurtowa metali i rud.

Przedmiotem umów z członkami grupy był obrót i przechowywanie metali szlachetnych. Spółka zaproponowała swoim klientom wysokie oprocentowanie inwestycyjne dochodzące do 16,5% w skali roku, co znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych, które wahało się wówczas na poziomie do 6,5%.

Spółka ta nie była instytucją finansową i nie podlegała Komisji Nadzoru Finansowego, zaś środki wpłacane przez konsumentów nie podlegały zabezpieczeniu w ramach Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Wszyscy członkowie grupy są byłymi klientami spółki (…), którzy zdecydowali się powierzyć dobrowolnie znaczne środki pieniężne w celu dokonywania „obrotu metalami szlachetnymi”. Celem członków grupy było osiągnięcie zysku przewyższającego zyski możliwe do osiągnięcia z dostępnych w tym czasie bezpiecznych inwestycji, gdyż (…) proponował klientom oprocentowanie inwestycyjne do 16,5% rocznie.

Produkty oferowane przez spółkę przedstawiane były jako „lokaty w złoto” i „lokaty w platynę”. Umowy pomiędzy członkami grupy a (…) były zawierane w okresie od połowy 2010 r. do sierpnia 2012 r., niejednokrotnie po upływie okresu obowiązywania jednego depozytu członkowie grupy reinwestowali podlegające wypłacie środki przeznaczając je na kolejne lokaty.

(…) wystąpił do Komisji Nadzoru Finansowego pismem z 14 lipca 2009 r. o opinię, czy działalność gospodarcza polegająca na obrocie i przechowywaniu metali szlachetnych wymaga stosownego zezwolenia KNF i podlega nadzorowi tej instytucji. W odpowiedzi KNF poinformowała, że co do zasady taka działalność nie jest reglamentowana przepisami ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej.

Pozwany bank prowadził dla spółki (…) rachunki bankowe w okresie od 5 lutego 2009 r. do końca czerwca 2012 r., w okresie od 3 grudnia 2009 r. do 28 września 2010 r. zawarto sześć umów o udostepnienie skrytek sejfowych (kaset depozytowych). Skrytki sejfowe ze względu na rozmiary (35 cm x 21 cm x 4,5 cm i 35 cm x 21 cm x 10 cm) nie nadawały się do przechowywania większej ilości złota lub innych metali szlachetnych. Ponadto przechowanie metali szlachetnych nie znajdowało się w zakresie usług oferowanych przez pozwany Bank.

Każda z tych umów zawierała wyraźne postanowienie, w którym (…) zakazuje wykorzystywania w prowadzonej przez (…) działalności wizerunku Banku (…).

Członkowie grupy zawierali w okresie od kwietnia 2010 r. do lipca 2012 r. ze spółką (…) umowy na obrót i przechowywanie metali szlachetnych, wpłacając na rachunki bankowe tej firmy prowadzone przez pozwanego kwoty wskazane w pozwie. Rachunki bankowe prowadzone przez (…) dla spółki (…) były wskazywane w dokumentacji umownej zawieranej z konsumentami jako miejsce deponowania środków pieniężnych na poczet reklamowanych „lokat”. Zawarcie umowy następowało poprzez złożenie dyspozycji zawarcia depozytu towarowego drogą elektroniczną bądź też w punktach obsługi klienta. Na dyspozycji wskazywany był numer rachunku bankowego w (…), na który należało wpłacać środki celem realizacji umowy. Po przyjęciu środków finansowych spółka (…) przesyłała klientom potwierdzenie zawarcia depozytu towarowego oraz certyfikat potwierdzający wpłatę środków finansowych, a także ich wysokość uznaną przez spółkę.

Jak wynika z potwierdzeń przelewów realizowanych przez członków grupy oraz z przekazów reklamowych i medialnych rachunki prowadzone w (…) miały numery: (…), (…) oraz (…). W banku (…) zlokalizowane były skrytki depozytowe, w których miały być przechowywane nabywane przez spółkę metale szlachetne. Informacja na ten temat była rozpowszechniana w przekazach medialnych o charakterze informacyjno-reklamowym, a nie w dokumentach przekazywanych przez spółkę klientom.

Nie wszyscy członkowie grupy otrzymali certyfikaty potwierdzające zawarcie umowy, w których wskazana była nazwa banku (…).

Spółka (…) w swoich materiałach reklamowych informowała o tym, że metale szlachetne nabywane za pieniądze pozyskane od konsumentów przechowywane są w skrytkach w pozwanym banku (…) (zeznania świadka A. C. i świadka K. K. (4)).

Od dnia 28 czerwca 2010 r. pozwany bank wiedział, że spółka (…) wskazuje skrytki depozytowe w banku (…) jako pomieszczenia składowe (skarbiec), ale pozwany dopiero sprawdził w 2012 r., że wielkość, ilość oraz sposób korzystania przez (…) ze skrytek posiadanych w (…) nie umożliwia prowadzenia za pomocą tych skrytek przedsiębiorstwa składowego i usług składowania złota (pismo Ministerstwa Gospodarki z dnia 28 czerwca 2010 r.).

Już od 30 grudnia 2009 r. toczyło się w Prokuraturze w G. postępowanie o podejrzenie popełnienia przestępstwa przez osoby kierujące spółka (…) tj. przestępstwo oszustwa oraz przestępstwo z art. 171 Prawa Bankowego. Pomimo pierwotnego umorzenia tego śledztwa, dwukrotnie Sąd Okręgowy (po zażaleniu KNF) zwracał sprawę do prokuratury i policji, nakazując dogłębną analizę spełnienia przesłanek zaistnienia przestępstwa. Taki przebieg postępowania prokuratorskiego został też potwierdzony przez świadka A. J. (1).

Przed majem 2012 r. różne organy państwa zwracały się do pozwanego banku z zapytaniami dotyczącymi spółki (…).

I tak, w dniu 15 grudnia 2011 r. Komenda Miejska Policji w G. wskazała, że konieczne jest sprawdzenie, „czy złoto na pokrycie lokat oferowanych przez (…) jest przechowywane w (…)”.

Ponadto, w 2010 r. z podobnym zapytaniem do (…) zwracała się Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) oraz w piśmie z dnia 28 czerwca 2010 r. Minister Gospodarki informował (…) o tym, że (…) wskazywał pozwany bank jako na bank domicylowy oraz wskazywał skrytki sejfowe prowadzone przez (…) jako pomieszczenia składowe (fakt wskazany w piśmie Ministerstwa Gospodarki z dnia 28 czerwca 2010 r., w zeznaniach świadków A. J. (1) oraz A. C.).

Spółka (…) była wpisana na tzw. listę ostrzeżeń publicznych KNF od 2009 r., KNF na podstawie publicznie dostępnych informacji stwierdziła, że (…) z dużym prawdopodobieństwem wykonuje działalność bankową bez zezwolenia, w szczególności przyjmuje wkłady pieniężne w celu obciążenia ich ryzykiem (zeznania świadka A. J. (1), protokół z rozprawy z dnia 25 października 2018 r., 00:41:47, i zeznania świadka A. C.).

Pozwany Bank był jednym z najbardziej rozpoznawalnych i cieszących się dobrą renomą banków funkcjonujących na rynku polskim, którego tradycje sięgają roku 1919. Pozwany bank wypowiedział (…) umowy o prowadzenie rachunków bankowych z końcem maja 2012 r., a zamknięcie tych rachunków nastąpiło z końcem czerwca 2012 r. (zeznania syndyka masy upadłości (…)). Spółka (…) zawiesiła wypłaty środków pieniężnych oraz zaprzestała przyjmowania środków od klientów na przełomie lipca i sierpnia 2012 r. (fakt potwierdzony w zeznaniu świadka A. J. (1)). W dniu 15 maja 2012 r. pozwany Bank złożył zawiadomienie do ABW o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz zawiadomienie do GIIF (jest to fakt przyznany w odpowiedzi na pozew i potwierdzony zeznaniami świadka A. C.).

W zawiadomieniach do ABW i do GIIF z dnia 15 maja 2012 r. pozwany Bank wskazał, iż podstawą do sformułowania tychże zawiadomień są:

  1. wpisanie (…) na listę ostrzeżeń publicznych KNF w 2009 r.,
  2. analiza obrotów na rachunkach prowadzonych dla (…) (cała historia rachunku), a także duża skala przepływów na rachunkach (…),
  3. informacje podawane przez (…) w Internecie i reklamach o tym, jakie produkty są oferowane, w tym informacje na billboardach,
  4. informacja o tym, że złoto nabywane przez (…) przechowywane jest w skrytkach bankowych (…) (zeznania A. C. – protokół rozprawy z dnia 25 października 2018 r., 02:08:47, 02:16:20 oraz 02:19:25 oraz zeznania K. K. (4) – protokół rozprawy z dnia 20 grudnia 2018 r., 00:13:39 oraz 00:39:32-00:40:21, 00:44:54, 00:47:25).

Z twierdzeń powoda zawartych w pozwie wynika, że pozwany Bank (…) już w 2010/ 2011 r. posiadał wiedzę, albo co najmniej z łatwością mógł się dowiedzieć, iż produkty oferowane przez (…) noszą cechy „przyjmowania wpłat w celu obciążania ich ryzykiem”, a dodatkowo oferowane było przez (…) niespotykanie na rynku wysokie oprocentowanie (zeznania świadka K. K. (4), protokół z rozprawy z dnia 20 grudnia 2018 r., 00:14:55 oraz zeznania świadka M. B. na rozprawie dnia 18 marca 2019 r. 00:52:33-00:56:37, gdzie świadek wskazał, że po wyjściu z samolotu – po jego powrocie z W. w czerwcu 2010 r. widział reklamy (…) i od razu wiedział, że jest to „przekręt”).

Pozwany Bank (…) przez około 18 miesięcy obserwował i monitorował aktywności (…) na prowadzonych dla tej spółki rachunkach i po tym okresie uznał, że właściwym jest złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa do ABW oraz zawiadomienia do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF) (zeznania K. K. (4), protokół z rozprawy z dnia 20 grudnia 2018 r., 00:44:54 oraz 00:24:33).

Według powoda w 2011 r. pozwany bank posiadał wiedzę o tym, że spółka (…) oferuje lokaty z wysokim oprocentowaniem oraz wiedział, że Prezes zarządu (…) – M. P. (1) był już wcześniej skazany wyrokiem karnym oraz, że spółka (…) wpisana była na listę ostrzeżeń publicznych KNF (zeznania świadka K. K. (4), protokół z rozprawy z dnia 20 grudnia 2018 r., 00:13:39). Z twierdzeń pozwu wynika także, że pozwany (…) posiadał także wiedzę o tym, że już w 2009 r. KNF złożyła zawiadomienie do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez (…) przestępstwa prowadzenia działalności bankowej bez zezwolenia (zeznania świadka K. K. (4), protokół z rozprawy z dnia 20 grudnia 2018 r., 00:41:09-00:41:48).

Powód wskazywał, że (…) wykorzystywał także wizerunek banku (…) w swoich działaniach reklamowych i w ten sposób uwiarygadniał się w oczach klientów, była to tzw. legitymizacja pośrednia (zeznania świadka A. C., protokół z rozprawy z dnia 25 października 2018 r., 02:24:05).

Postanowieniem z dnia 20 września 2012 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w sprawie o sygn. akt VI GU 173/12 ogłosił upadłość spółki (…).

Z twierdzeń powoda wynika, że członkowie grupy nie odzyskali swoich pieniędzy wpłaconych na rzecz spółki (…).

W odpowiedzi na pozew pozwany wskazywał, że członkowie grupy nie ponieśli szkody, gdyż posiadają wierzytelności skierowane do masy upadłość (…).

Na rozprawie dnia 17 lipca 2019 r. Syndyk masy upadłości (…) wskazał, że wierzytelności te zostaną zaspokojone najwyżej w ok. 10%.

Faktem znanym z urzędu jest to, że Prezes spółki (…) – M. P. (1) został skazany nieprawomocnym wyrokiem sądu karnego tj. Sądu Okręgowego w Gdańsku, w sprawie o sygn. akt IV K 123/15, za przestępstwo oszustwa tj. doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na dużą skalę oraz za przestępstwo prowadzenia działalności bankowej bez zezwolenia.

Powód powołał się w toku procesu także na wyniki pracy Sejmowej Komisji Śledczej tzw. (…), która w swym stanowisku końcowym oceniła działalność pozwanego Banku (…) jednoznacznie negatywnie, wskazując że Bank dopuścił się naruszenia swych obowiązków i dopatrzyła się w działaniach pozwanego Banku popełnienia czynu zabronionego i złożyła w tym zakresie stosowne zawiadomienie do prokuratury (fakty powszechnie znane).

Za podstawę faktyczną powództwa powód przyjął „zignorowanie” przez pozwany Bank:

  1. umieszczenia (…) na liście ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego;
  2. dostrzeżonych niezgodności z prawem operacji dokonywanych na rachunkach bankowych (…);
  3. obowiązków wynikających z art. 106 oraz 106a ust. 1 i ust. 3 Prawa Bankowego;
  4. obowiązków wynikających z art. 8b ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu.

Na poparcie swoich zarzutów powód powołał kilka dowodów z dokumentów, w tym z protokołu kontroli KNF przeprowadzonej w Banku w dniu 23 marca 2012 r., ze złożonych przez Bank zawiadomień o popełnieniu przestępstwa z dnia 15 maja 2012 r., z pisma Ministerstwa Gospodarki z dnia 28 czerwca 2010 r., z pisma Banku do (…) z dnia 15 maja 2012 r., jak również powołał dowody osobowe z zeznań świadków.

Powód zarzucił pozwanemu bankowi bezprawność czynów i bezprawność zaniechania.

Spór stron sprowadza się do oceny, czy pozwany Bank – posiadając wiedzę i możliwości właściwe tylko dla siebie, w tym możliwość przeanalizowania transakcji na rachunkach prowadzonych przez siebie dla (…) oraz możliwość sprawdzenia, w jaki sposób wykorzystywane są skrytki depozytowe udostępniane przez pozwanego dla tej spółki, wraz z jednoczesną wiedzą o tym, jakie produkty są oficjalnie oferowane przez (…) (treść reklam i billboardów) oraz że (…) wpisana jest na listę publicznych ostrzeżeń KNF dopuścił się jakichkolwiek zaniechań, które można ocenić jako bezprawne.

Istota sporu sprowadza się zatem do odpowiedzi na trzy pytania:

  1. Czy pozwany Bank powinien był na podstawie prawa bankowego i/lub ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i/lub obowiązujących go norm deontologicznych dokonać jakichś czynności, których zaniechał, a jeżeli tak, to jakich i w jakim terminie?
  2. Czy zaniechanie takich czynności przez Bank można ocenić jako działanie bezprawne, co najmniej naruszające zasady współżycia społecznego?
  3. Czy gdyby Pozwany Bank wykonał te obowiązki w odpowiednim czasie, to spowodowałoby to zablokowanie działalności (…), co skutkowałoby brakiem szkody poniesionej przez członków grupy? (związek przyczynowy).

Pozwany w odpowiedzi na pozew wskazywał, iż nie można czynić mu żadnych zarzutów co do tego, że nie zablokował w żaden sposób działalności (…), gdyż „Bank nie dysponował żadnymi obiektywnymi przesłankami, które uzasadniałyby przyjęcie, że działalność (…) wymaga zezwolenia”. Nadto, Bank w odpowiedzi na pozew powołał historię postępowań prokuratorskich prowadzonych wobec członków zarządu (…) i wskazywał, że nie można czynić Bankowi żadnych zarzutów, skoro do dnia sporządzenia tamtego pisma wobec osób kierujących (…) nie złożono aktu oskarżenia.

Na dzień zamknięcia rozprawy Sądowi jest z urzędu znany fakt, iż M. P. (1) został skazany za przestępstwo:

  • dokonania oszustwa (doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem) na dużą skalę (art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k., art. 12 k.k. i art. 65 § 1 k.k.);
  • wykonywania działalności kantorowej (kupno i sprzedaż oraz pośrednictwo w obrocie wartościami dewizowymi) bez wpisu do stosownego rejestru (art. 106d § 1 k.k.s.);
  • wykonywania działalność bankowej (gromadzenie środków pieniężnych od osób fizycznych w celu udzielania pożyczek i obciążania ich ryzykiem) bez stosownego zezwolenia (art. 171 ust. 1 Prawa Bankowego).

Powód w pozwie wskazał także szeroką argumentację dotyczącą norm deontologicznych obowiązujących banki.

Normy te wynikają z kodeksów dobrych praktyk przyjmowanych przez branżę bankową, z zasad społecznej odpowiedzialności biznesu, a także wskazał, że naruszenie takich norm jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego uważane za działanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a więc jest to działanie bezprawne.

Jedną z takich zasad deontologicznych jest konieczność zapobiegania wykorzystywaniu działalności banku do działań przestępczych. Obowiązek ten odnosi się nie tylko do przestępstw prania pieniędzy i finansowania terroryzmu, lecz także do innych przestępstw.

Obowiązek ten jest pozakontraktową powinnością banku i wynika pośrednio z przepisu art. 106a ust. 1 Prawa Bankowego. W przepisie tym mowa jest o przestępstwach innych niż pranie pieniędzy i finansowanie terroryzmu.

Zdaniem powoda, to właśnie tej powinności zaniechał pozwany Bank w niniejszej sprawie.

Pozwany Bank swoimi działaniami sam potwierdził, że taką powinność posiadał, albowiem w maju 2012 r. pozwany dokonał trzech czynności, które były jego obowiązkami. Mianowicie w maju 2012 r.:

  • pozwany złożył zawiadomienie do GIIF,
  • złożył zawiadomienie do ABW o podejrzeniu popełnienia przestępstwa,
  • wypowiedział klientowi (…) umowy o prowadzenie rachunku bankowego oraz umowy o udostępnianie skrytek depozytowych.

Zdaniem powoda wyrażonym w pozwie, wszystkie te czynności powinny być dokonane o wiele wcześniej. Pozwany Bank powinien był skorzystać ze swego uprawnienia, wyrażonego w art. 106a ust. 3 Prawa Bankowego, tj. zablokować rachunek bankowy (…) i zawiadomić prokuraturę o takiej blokadzie (art. 106a ust. 5).

W takiej sytuacji prokuratura byłaby zmuszona do podjęcia działań o wiele szybciej (w ciągu 72 godzin), o czym stanowi art. 106a ust. 6 Prawa Bankowego. Wskutek tak prawidłowo wykonanych obowiązków denuncjacyjnych, najprawdopodobniej nastąpiłaby blokada rachunków bankowych (…) na kolejne 3 miesiące, to w praktyce spowodowałoby zablokowanie przestępczej działalności tej spółki.

Zdaniem Powoda prawidłowe działanie, którego Bank dokonał w maju 2012 r., powinno mieć miejsce w drugiej połowie 2010 r. – po tym, jak Pozwany otrzymał pismo z Ministerstwa Gospodarki z 28 czerwca 2010 r., oraz pismo z KNF zawierające zapytanie, czy pozwany przechowuje dla (…) złoto w skrytkach. Ostatecznym, najpóźniejszym terminem, kiedy czynności te powinny były być dokonane, był styczeń 2012 r., gdy pozwany posiadał informację z postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Komendę Miejską Policji w G., iż konieczne jest sprawdzenie, czy lokaty oferowane przez (…) znajdują pokrycie w złocie przechowywanym w (…).

W ocenie powoda znamiennym jest, że pozwany uznał te wszystkie trzy czynności – złożenie zawiadomień oraz zakończenie stosunków kontraktowych z (…) – za swoją powinność dopiero w maju 2012 r., ale w żaden sposób nie wyjaśnił, dlaczego nie miał obowiązku uczynić tego wcześniej.

Tymczasem w stanie faktycznym sprawy nic nie zmieniło się od drugiej połowy 2010 r. poza jednym faktem: iż jeden z klientów spółki (…) zwrócił się do Banku (…) z zapytaniem mailowym o bezpieczeństwo środków powierzanych temu podmiotowi. Zgodnie z zeznaniami świadka A. C., ta wiadomość mailowa z marca 2012 r. była impulsem do dalszych działań pozwanego, tj. do podjęcia czynności sprawdzających na rachunkach tj. analiza obrotów oraz sprawdzenia, czy (…) rzeczywiście powołuje się na wizerunek Banku w swych działaniach marketingowych – telefon pracowników Banku na infolinię (…).

W zawiadomieniach tych, w szczególności w zawiadomieniu do GIIF wskazywano szereg okoliczności i faktów, uzasadniających zdaniem Banku konieczność zainteresowania organów państwa działalnością (…). Okoliczność wykorzystywania wizerunku (…) nie była istotna z punktu widzenia zasadności tych zawiadomień.

Sąd ustalił, że pozwany monitorował działalność (…) przez około 18 miesięcy, a do złożenia przedmiotowych zawiadomień denuncjacyjnych skłoniły pozwanego (…) następujące okoliczności:

  • fakt wpisania (…) na listę ostrzeżeń KNF,
  • prowadzenie przez (…) działalności w zakresie lokat w złoto i platynę oraz udzielanie pożyczek (a więc działalność bankowa bez zezwolenia),
  • rachunki bieżące klienta zasilane były wyłącznie z dokonywanych przez osoby fizyczne wpłat o tytułach „lokata” i „depozyt”,
  • skala obrotów na rachunkach,
  • dokonywanie licznych przelewów własnych pomiędzy swoimi rachunkami w (…),
  • utrata w czerwcu 2010 r. zezwolenia na prowadzenie przedsiębiorstwa składowego,
  • informacja, iż M. P. (1) skazany był już wcześniej wyrokiem karnym.

Powód stoi na stanowisku, że przedmiotowe zawiadomienia oraz wypowiedzenie (…) umów powinno nastąpić ze strony (…) wcześniej tj. po podjęciu przez Bank tych samych czynności sprawdzających, których Bank dokonał w maju 2012 r. Bank powinien dokonać tych czynności z własnej inicjatywy, posiadając stosowną wiedzę już w 2010 i 2011 r., a nie dopiero po tym jak 17 marca 2012 r. Bank otrzymał wiadomość mailową od pana K. M. (3).

Bezprawność działania i zaniechania pozwanego:

Stanowisko procesowe powoda wskazuje, że zaniechania, których dopuścił się pozwany przed majem 2012 r. należy ocenić jako bezprawne, gdyż:

  • były sprzeczne z art. 106a ust. 1 Prawa Bankowego (niezłożenie w stosownym terminie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa),
  • były sprzeczne z art. 106a ust. 3 i 5 Prawa Bankowego (brak blokady na rachunku bankowym na 72h i zawiadomienia prokuratora, który blokadę mógł przedłużyć do 3 miesięcy),
  • były sprzeczne z zasadami deontologii banków, o których mowa jest w wyroku Sądu Najwyższego o sygn. I CSK 559/10, tj. poza kontraktowym obowiązkiem banków, aby zapobiegać wykorzystywaniu działalności banków do działań przestępczych i aby zapobiegać uwiarygodnianiu (przez prowadzenie im rachunków bankowych) podmiotów prowadzących działalność sprzeczną z prawem,
  • były sprzeczne z art. 16 i 17 ustawy z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, a także art. 35 ust. 1 pkt 3 i 4 tej ustawy.

Według powoda środki pieniężne wpłacane przez członków grupy były korzyściami pozyskanymi przez (…) związanymi z popełnieniem czynu zabronionego (oszustwa i prowadzenia działalności bankowej bez zezwolenia). (…) przyjmowała takie środki, posiadała, używała oraz dokonywała ich transferu (np. na rzecz (…), na rzecz zakonu (…), (…) ZOO oraz na rzecz różnych osób fizycznych, np. w postaci darowizn), a zatem działalność (…) spełniała wyżej wymienione przesłanki przestępstwa prania pieniędzy.

Według powoda pozwany Bank posiadał obowiązek złożenia zawiadomienia do GIIF na podstawie art. 16 lub art. 17 ustawy o praniu pieniędzy. Powód stoi na stanowisku, że obowiązek ten istniał o wiele wcześniej niż w maju 2012 r.

Ponadto powód wskazywał, iż z art. 299 § 2 k.k. wynika, iż pracownicy banku posiadają prawny obowiązek zapobiegania przyjmowaniu przez bank środków pieniężnych pochodzących z przestępstwa prania pieniędzy. Przepis ten stanowi bowiem, że podlega karze: „kto będąc pracownikiem lub działając w imieniu lub na rzecz banku (…) przyjmuje, wbrew przepisom, środki płatnicze, (…) dokonuje ich transferu lub konwersji, lub przyjmuje je w innych okolicznościach wzbudzających uzasadnione podejrzenie, że stanowią one przedmiot czynu określonego w § 1.”.

Według powoda, gdyby pracownicy Banku należycie ocenili działalność (…) jako sprzeczną z prawem działalność parabankową (działalność piramidy finansowej, obciążanie środków pieniężnych, pochodzących od osób fizycznych ryzykiem), to powinni byli odmówić przyjmowania środków pieniężnych pochodzących z takiej działalności i odmówić dokonywania obrotu tymi środkami. Środki te były bowiem korzyściami związanymi z popełnieniem czynu zabronionego, a dokonywanie obrotu nimi było praniem pieniędzy w rozumieniu art. 299 § 1 k.k.

Gdyby Pozwany wykonał swoje obowiązki w odpowiednim czasie, tj. w 2010 r., to szkoda poniesiona przez członków grupy, a przynajmniej znamienitą ich większość, nie powstałaby. (…) nie byłby bowiem w stanie prowadzić swojej działalności i to na taką skalę, gdyby nie rachunki bankowe posiadane u pozwanego. Wizerunek (…) jako banku z tradycjami był tutaj o tyle istotny, że uwiarygadniał działalność spółki (…) w oczach klientów. Nie bez przyczyny w treści certyfikatów wydawanych klientom pojawiała się nazwa (…) i nie bez przyczyny pracownicy (…) zapewniali o przechowywaniu złota w skarbcach (…).

Zgodnie z dokumentami znajdującymi się w aktach niniejszej sprawy wpłaty dokonywane przez członków grupy na rzecz (…) w ujęciu czasowym przedstawiały się następująco (poniższe liczby oznaczają tysiące złotych):

LATA: 2010, 2011, 2012

Styczeń: 15, 48, 40, 2, 13, 20, 60, 27, 15

Luty: 70, 25, 11, 10, 10, 3, 70, 10, 20, 100, 75, 30, 25

Marzec: 90, 25 30, 34, 100, 5, 16, 20, 45

Kwiecień: 15 10, 5 30, 100, 39, 25, 20, 46, 25, 90, 120, 50, 30, 130, 110, 8

Maj: 8 15, 110, 40, 80, 10, 75

Czerwiec: 7, 50, 3, 35, 52, 20, 17, 20, 220, 27, 150, 30, 100

Lipiec: 7, 6, 20

Sierpień: 10, 100, 15, 2, 10, 25

Wrzesień: 40, 25, 200, 5, 5, 10

Październik: 1

Listopad: 10, 15, 150, 15

Grudzień: 10, 40, 300.

Z przedstawionej tabeli sporządzonej przez powoda wynika, że pierwsza z wpłat członków grupy miała miejsce w kwietniu 2010 r, następnie niewielkie kwoty w maju, czerwcu i lipcu 2010 r., większe kwoty w sierpniu 2010 r. Największa „kumulacja” wpłat członków grupy miała miejsce od listopada 2011 r. aż do czerwca 2012 r. W momencie, gdy pozwany wypowiedział (…) umowę prowadzenia rachunku bankowego, wpłaty klientów tej spółki stałyby się niemożliwe, a zatem możliwość wyrządzenia im szkody przestałaby istnieć.

Według powoda zawiadomienia do ABW i GIIF złożone przez pozwanego w maju 2012 r. nie spowodowały jeszcze natychmiastowego „załamania się piramidy finansowej” budowanej przez (…), natomiast w praktyce działalność tej spółki została zablokowana dokładnie w momencie, gdy pozwany Bank wypowiedział jej umowy o prowadzenie rachunków bankowych.

W odpowiedzi na pozew Bank wskazał, że zamknięcie tych rachunków nastąpiło z początkiem lipca 2012 r., a z informacji ogólnodostępnych wiadomo, że zaprzestanie prowadzenia działalności przez tę spółkę (zaprzestanie dokonywania wypłat i przyjmowania wpłat) miało miejsce pod koniec lipca 2012 r. Zdaniem powoda istnieje korelacja czasowa pomiędzy działaniem pozwanego Banku w postaci wypowiedzenia umów o rachunki bankowe a sytuacją uniemożliwienia prowadzenia dalszej działalności, a co za tym idzie – wyrządzania dalszych szkód konsumentom – przez (…).

Według twierdzeń powoda wskazane zaniechania pozwanego mają charakter bezprawny i istnieje adekwatny związek przyczynowy pomiędzy zaniechaniami pozwanego (brakiem zaprzestania współpracy z (…) lub co najmniej zawiadomieniem do GIIF, które skutkowałoby zablokowaniem rachunku) a poniesioną przez członków grupy szkodą.

Według powoda wystarczyła bowiem prosta czynność zablokowania rachunków bankowych, aby uniemożliwić bezprawną działalność (…). Tak naprawdę to działanie powinno było być najskuteczniejszym „narzędziem” zatrzymania działalności (…), nawet przy równoległym braku odpowiednich reakcji ze strony organów państwa.

Powód wskazał ponadto, że zgodnie z art. 106a ust. 10 Prawa Bankowego, bank, który w dobrej wierze dokonałby blokady rachunku na 72 godziny w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa innego niż pranie pieniędzy oraz zawiadomiłby prokuratora o takim podejrzeniu – nie ponosi odpowiedzialności odszkodowawczej, nawet gdyby później podejrzenie takie okazało się nieuzasadnione.

Powyższy przepis oznacza, że Bank w sytuacjach wątpliwych powinien raczej skorzystać ze swego uprawnienia do zablokowania rachunku, a nie wzbraniać się przed wykonaniem takiej czynności. O wiele bardziej negatywne konsekwencje mogą bowiem wiązać się z zaniechaniem tej czynności (kontynuowanie działalności przestępczej przez posiadacza rachunku) niż z dokonaną blokadą.

Powód podniósł, że odpowiedzialność Pozwanego w niniejszej sprawie może być rozpatrywana również jako przyczynienie się pozwanego Banku do powstania szkody.

Z twierdzeń pozwu wynika, że w sprawie (…) organy państwa nie wywiązywały się należycie ze swoich obowiązków oraz pozwany Bank nie wywiązał się należcie ze swoich obowiązków i to powinno wskazywać na istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem Banku oraz szkodą członków grupy – co najmniej jako przyczynienie się.

Omówienie przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego banku:

Szkoda

Powód wskazał, że wysokość szkody poszczególnych członków grupy wynika z dokumentów przedłożonych do pozwu oraz do pisma powoda z dnia 13 listopada 2017 r.

Pozwany Bank nie kwestionował w toku postępowania faktu dokonania przez poszczególnych członków grupy takich wpłat. Pozwany ograniczył się jedynie do twierdzenia, że członkowie grupy nie ponieśli szkody, ponieważ posiadają wierzytelności do masy upadłości (…), a więc możliwe jest, że odzyskają swoje środki.

Syndyk upadłości (…) sp. z o.o. przesłuchiwany w charakterze świadka potwierdził, iż do dnia zamknięcia rozprawy członkowie grupy nie otrzymali w toku postępowania upadłościowego zwrotu ani złotówki z tytułu wierzytelności przysługujących im wobec tej spółki. Istnieje szansa, że taki zwrot zostanie dokonany na rzecz wierzycieli w wysokości ok. 10% ich wierzytelności.

Zdaniem powoda członkowie grupy do dnia zamknięcia rozprawy w niniejszej sprawie nie odzyskali kwot pieniężnych wpłaconych na rzecz (…), a więc odnieśli szkodę związaną z bezprawną działalnością tej spółki.

Według twierdzeń pozwu, pozwany Bank nie zapobiegł powstaniu tej szkody – pomimo posiadania prawnego obowiązku, a zatem szkoda opisana powyżej, związana z „wpłaceniem środków pieniężnych na rzecz (…)”, związana jest z działaniem deliktowym Banku.

Kwalifikacja prawna czynów zarzucanych pozwanemu Bankowi:

Powód wskazał trzy możliwe kwalifikacje prawne działalności Pozwanego, związanej z jego współpracą z (…):

  1. Delikt własny z art. 415 i 416 k.c.

Zgodnie z wyrokami Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r., III CSK 181/11, oraz z dnia 21 czerwca 2011 r., I CSK 559/10, tzw. zasady deontologii zawodowej profesjonalistów (banków) powinny być brane pod uwagę przy kwalifikowaniu zachowania się banku jako deliktu własnego.

W pozwie powód szczegółowo opisał normy deontologiczne, w tym zasady tzw. społecznej odpowiedzialności biznesu, których pozwany nie przestrzegał. Pozwany twierdzi, że nie posiadał wiedzy o sprzecznej z prawem działalności (…), w tym nie znał treści umów, zawieranych przez ten podmiot z konsumentami.

W ocenie powoda dopiero w maju 2012 r. pozwany Bank uznał, że posiada stosowne informacje, by zawiadomić ABW o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz zawiadomić GIIF.

Według twierdzeń powoda, taką samą wiedzę pozwany Bank posiadał jednak już od 2010 r. W tym bowiem czasie wpłynęły do pozwanego informacje z Ministerstwa Gospodarki o tym, że (…) utracił prawo do prowadzenia domu składowego oraz, że spółka ta wskazywała bank (…) jako tzw. bank domicylowy, a skrytki depozytowe w (…) były wskazywane jako miejsce składowania metali szlachetnych. Z kolei historię operacji dokonywanych na rachunkach (…) pozwany Bank znał „automatycznie” od początku prowadzenia współpracy z (…) i mógł przeanalizować ją w każdej chwili. Reklamy produktów (…) określane na billboardach jako „lokaty” pojawiały się w przestrzeni publicznej również wcześniej niż w 2012 r., na co wskazał przede wszystkim świadek M. B. Zatem w ocenie powoda już w 2010 r. pozwany posiadał wszelkie możliwości oraz wiedzę potrzebną do tego, by powziąć poważne wątpliwości co do braku legalności działania (…) i mógł to przerwać.

Wszystkie inne organy państwowe, po otrzymaniu informacji z Ministerstwa Gospodarki w 2010 r. podjęły różne działania (mniej lub bardziej skuteczne), natomiast jedynie ze strony pozwanego Banku wskazane zawiadomienia nie spowodowały żadnej reakcji.

Stanowisko powoda dotyczące popełnienia przez pozwany Bank deliktu własnego sprowadza się do twierdzenia, że pozwany – mimo spoczywającego na nim obowiązku – nie dokonał w odpowiednim czasie żadnych czynności, które zablokowałyby sprzeczną z prawem działalność (…). Pozwany powinien zdaniem powoda dokonać tych samych czynności, które wykonał w maju i lipcu 2012 r. (zawiadomienie do ABW, zawiadomienie do GIIF oraz wypowiedzenie umów o prowadzenie rachunków bankowych) znacznie wcześniej (w 2010 r.), co uchroniłoby członków grupy od poniesienia szkody.

Powód podtrzymuje, iż deliktem własnym Banku w niniejszej sprawie był sam fakt prowadzenia rachunków bankowych dla podmiotu, prowadzącego działalność ewidentnie nielegalną (dokonywanie czynności bankowych bez zezwolenia, działalność tzw. piramidy finansowej), a przez to uwiarygodnienie działalności (…) w oczach jej klientów. W dacie otwarcia rachunku bankowego dla (…) tj. w lutym 2009 r. pozwany mógł nie posiadać jeszcze pełnej wiedzy o charakterze działalności prowadzonej przez tę spółkę. Taką wiedzę pozwany powziął jednak już w drugiej połowie 2010 r. Jeżeli nawet była ona niepełna, to sygnały napływające do Banku (pismo z Ministerstwa Gospodarki, pismo z KNF oraz billboardy, o których zeznał m.in. świadek M. B.) powinny skłonić pozwany Bank do wykonania takiej analizy, jakiej dokonał w maju 2012 r.

W tym zakresie Powód odwołuje się do argumentacji wyrażonej w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2011 r., I CSK 559/10, gdzie czytamy:

„Odrzucenie konstrukcji pomocnictwa deliktowego w rozumieniu art. 422 k.c. nie oznacza, że nie można dostrzegać w ogóle jakiejś postaci czynu niedozwolonego po stronie pozwanego Banku jednakże czynu samodzielnego, niezwiązanego funkcjonalnie z deliktem spółki «(…)» (art. 415 k.c.), nie można bowiem zakładać, że bank nie zna przepisów dotyczących m.in. funkcjonowania podmiotów gospodarczych funkcjonujących na rynku usług maklerskich. Jeżeli dzieje się inaczej, bank nie zachowuje należytej staranności zawodowej (art. 355 § 2 k.c.) i można mu przypisać delikt z racji naruszenia obowiązku o charakterze powszechnym (art. 415 k.c.). Taki delikt mogą uzasadniać dodatkowo przyjmowane przez sektor bankowy reguły postępowania banków, ujęte w «Zasadach dobrej praktyki bankowej» (por. załącznik nr 1 do uchwały nr 11 podjętej przez XXI walne zgromadzenie (…) z dnia 22 kwietnia 2010 r.)”.

W tej uchwale przyjęto, że „banki, uznając, iż są instytucjami zaufania publicznego, w swojej działalności kierują się przepisami prawa (…) z uwzględnieniem zasad: profesjonalizmu rzetelności, rzeczowości, staranności i najlepszej wiedzy”. Z reguły banki bardzo dokładnie ustalają status prawny przyszłego posiadacza rachunku i aktualnego kontrahenta, a w umowie rachunku bankowego nierzadko znajdują się odpowiednie klauzule umowne o obowiązku informowania banku o zmianach dotyczących takiego statusu.

W ocenie powoda pozwany Bank nie powinien współpracować kontraktowo z podmiotem nie mającym zezwolenia na prowadzenia działalności maklerskiej (art. 727, 730 k.c.) i to także wówczas, gdy nie było jeszcze podstaw do dokonania zawiadomienia wynikającego z art. 106a ust. 1 Prawa Bankowego. W przeciwnym razie bank może w ten sposób stwarzać w obrocie bankowym dla jego uczestników pozór działania legalnego własnych kontrahentów, co może kwalifikować takie działanie jako czyn niedozwolony.

W ocenie powoda kontynuowanie przez bank współpracy kontraktowej z podmiotem niemającym zezwolenia na prowadzenie działalności maklerskiej może stanowić czyn niedozwolony banku w rozumieniu art. 415 k.c.

W cytowanej sprawie Sądu Najwyższego wprawdzie powództwo przeciwko bankowi zostało oddalone ze względu na brak adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem banku a szkodą powoda, gdyż powództwo w tamtej sprawie było związane z dokonywaniem przez klienta banku bez stosownego zezwolenia ryzykownych transakcji na rynku (…). Sądy w tamtej sprawie uznały, że powódka nie udowodniła, iż jej szkoda nie wyniknęła ze specyfiki tych transakcji, tj. dużego ryzyka inwestycyjnego niejako charakterystycznego dla tego typu transakcji.

W oczach powoda, gdyby pozwany Bank zaprzestał prowadzenia rachunków bankowych dla (…) wcześniej (tzw. w 2010 lub w 2011 r.), to (…) nie mógłby kontynuować swej działalności, tj. po prostu nie mógłby przyjmować od konsumentów wpłat. członkowie grupy, którzy w znamienitej większości dokonali swoich wpłat w okresie od listopada 2011 r., nie ponieśliby wówczas swojej szkody.

Powód podtrzymał sformułowane w pozwie zarzuty, że pozwany Bank w realiach niniejszej sprawy naruszył swe obowiązki wynikające z art. 106 oraz art. 106a ust. 1 i 3 Prawa Bankowego, w tym ten ostatni przepis, który brzmi:

„W przypadku powzięcia uzasadnionego podejrzenia, że zgromadzone na rachunku bankowym środki, w całości lub w części pochodzą lub mają związek z przestępstwem (…) innym niż przestępstwo, o którym mowa w art. 165a lub art. 299 Kodeksu karnego, bank jest uprawniony do dokonania blokady środków na tym rachunku”.

W ocenie powoda środki gromadzone na rachunkach bankowych prowadzonych przez pozwanego dla (…) miały związek z przestępstwem, ponieważ oskarżony M. P. (1) został skazany wyrokiem karnym w sprawie prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Gdańsku do sygnatury akt IV K 123/15 (w dniu wyrokowania trwało nadal odczytywanie przedmiotowego wyroku skazującego, rozpoczęte dnia 20 maja 2019 r.).

Przestępstwo, za które zostali skazani członkowie zarządu (…), to przestępstwo „inne niż przestępstwo, o którym mowa w art. 165a lub art. 299 kodeksu karnego”, a mianowicie przestępstwo oszustwa oraz przestępstwo prowadzenia działalności bankowej bez stosownego zezwolenia.

Pozwany Bank na podstawie posiadanych przez siebie informacji – tytuły przelewów, które były dokonywane na rachunkach bankowych (…), skala obrotów na tych rachunkach, materiały reklamowe tej spółki, w tym billboardy, a także informacje otrzymane z Ministerstwa Gospodarki oraz z KNF w czerwcu 2010 r., informacja otrzymana z Policji w grudniu 2011 r., a także wpisanie (…) na listę ostrzeżeń KNF w 2009 r., powinien był już w 2010 r. powziąć uzasadnione podejrzenie, że środki gromadzone na rachunkach prowadzonych przez pozwanego mają związek z przestępstwem. Świadek A. J. (1) w swych zeznaniach wskazał, że wpisu na listę ostrzeżeń oraz zawiadomienia do prokuratury KNF dokonała już w 2009 r. na podstawie publicznie dostępnych informacji. Tymi samymi informacjami w tym samym czasie dysponował pozwany Bank.

Pozwany posiadał stosownie do art. 106a ust. 3 Prawa Bankowego uprawnienie do zablokowania tychże rachunków.

Zdaniem powoda, nie istniały żadne uzasadnione przeszkody, czy obawy, dla których pozwany Bank nie mógł w 2010 r. dokonać przedmiotowej blokady rachunków (wraz ze złożeniem odpowiedniego zawiadomienia do prokuratury czy ABW), albowiem zgodnie z art. 106 a ust. 10 Prawa Bankowego:

„Bank nie ponosi odpowiedzialności za szkodę, która może wyniknąć z wykonania w dobrej wierze obowiązków określonych w ust. 3-5. W takim przypadku, jeżeli okoliczności, o których mowa w ust. 3-5, nie miały związku z przestępstwem lub ukrywaniem działań przestępczych, o których mowa w ust. 1, odpowiedzialność za szkodę wynikłą z dokonania blokady środków na rachunku ponosi Skarb Państwa”.

Na obowiązek banków w zakresie zapobiegania wykorzystywania ich działalności do działalności przestępczej – także innej niż pranie pieniędzy – wskazuje się jednoznacznie w piśmiennictwie. W komentarzu do art. 106a Prawa Bankowego autorstwa Z. O. (Prawo bankowe. Komentarz, LEX 2013) czytamy:

„Z dniem 1 maja 2004 r. dodano, ustawą z dnia 1 kwietnia 2004 r., przepis art. 106a, który był dotychczas trzykrotnie nowelizowany. Nakłada on na banki obowiązek zapobiegania także przestępstwom innym niż wykorzystywanie działalności banku do finansowania przestępstwa o charakterze terrorystycznym oraz prania pieniędzy. (…) Sposób zredagowania treści art. 106a ust. 1 pr. bank. pozwala na stwierdzenie, że obowiązek zawiadomienia dotyczy wszelkich przestępstw z wyłączeniem dwóch kategorii przestępstw określonych w art. 165a oraz 299 k.k., w odniesieniu do których tryb postępowania określa odrębna ustawa, tj. ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu.

Użyty w treści tego przepisu zwrot «działania przestępcze» wskazuje, że obowiązek zawiadomienia odnosi się do wszelkich działań mających taki charakter i związanych z działalnością bankową. (…) Mogą to być m.in. oszustwa kredytowe, oszustwa gospodarcze lub inne oszustwa finansowe.

(…) Spoczywający na bankach obowiązek zawiadomienia powinien zabezpieczać banki przed wykorzystaniem ich działalności do wszelkich działań przestępczych, zwiększając w ten sposób pewność i bezpieczeństwo obrotu bankowego, a także zaufanie klientów do banków”.

Powód wskazał, że identyczną argumentację zawarł w pozwie, m.in. wskazując, że pozwany Bank posiada ogólny obowiązek (wynikający z norm deontologicznych oraz w/w przepisu art. 106a Prawa Bankowego) zapobiegania niebezpieczeństwu związanemu z możliwością wykorzystywania działalności banku do działań przestępczych. Chodzi tu o wszelkie przestępstwa (w tym oszustwa finansowe oraz prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia), a nie tylko przestępstwa prania pieniędzy. Temu obowiązkowi w ocenie powoda pozwany Bank w niniejszej sprawie ewidentnie uchybił.

  1. Pomocnictwo z art. 422 k.c.

Ze stanowiska powoda wynika, że ustalone sporne okoliczności sprawy mogą być także uznane za dopuszczenie się przez pozwanego deliktu w postaci pomocnictwa w rozumieniu art. 422 k.c.

Pozwany w odpowiedzi na pozew wskazał, że taki czyn niedozwolony wymaga udowodnienia istnienia po stronie pomocnika zamiaru umyślnego lub ewentualnego (dolus eventualis).

Powód stoi na stanowisku, że właśnie ta ostatnia sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, ponieważ pozwany Bank posiadając szeroką wiedzę o działalności (…), co najmniej godził się na ewentualność, że prowadzenie przez ten podmiot działalności bankowej bez zezwolenia może wywołać u wielu osób szkodę.

Wszystkie czynności sprawdzające, które Bank podjął w maju 2012 r., w ocenie powoda powinny być podjęte wcześniej. Czynności te powinny doprowadzić Bank do stwierdzenia, że jego rachunki bankowe są wykorzystywane do działalności deliktowej i do uwiarygodnienia tej działalności.

Brak podjęcia kroków w kierunku zablokowania takiej działalności należy poczytywać jako „godzenie się na wystąpienie deliktu”, a więc umyślność w postaci zamiaru ewentualnego.

Pozwany skorzystał ze szkody poniesionej przez członków grupy, albowiem przez cały okres prowadzenia rachunków bankowych dla (…), a więc przez okres prowadzenia przez tę spółkę działalności sprzecznej z prawem, pobierał od tego klienta prowizje i opłaty.

Sąd ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie dokumentów załączonych do pozwu i do odpowiedzi na pozew oraz na podstawie zeznań powołanych wyżej świadków obu stron uznając je za wystarczające i w pełni wiarygodne do dokonania ustaleń faktycznych i rozstrzygnięcia sprawy.

Sąd oddalił wszystkie niezrealizowane wnioski dowodowe obu stron dotyczące w szczególności dopuszczenia dowodów ze wskazanych przez powoda dokumentów pozyskanych z akt sejmowej Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy tzw. (…) oraz z akt sprawy karnej Sądu Okręgowego w Gdańsku, IV K 123/15, a także oddalił wniosek dowodowy powoda o przesłuchanie w charakterze świadka A. P. (5) (GIIF) oraz oddalił dowód z przesłuchania stron, uznając, że zebrane do czasu zamknięcia rozprawy dowody w sprawie stanowią prawidłowo zebrany i wystarczający materiał dowodowy do rozstrzygnięcia sprawy.

W szczególności należy uzasadnić, dlaczego Sąd nie dopuścił dowodów z materiałów znajdujących się w posiadaniu sejmowej Komisji Śledczej powołanej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy (…), jak również projektu stanowiska (…) z dnia 13 czerwca 2019 r. w sprawie oceny działań organów i instytucji publicznych w sprawie (…) oraz protokołów z przesłuchań pracowników pozwanego Banku przeprowadzonych przez Prokuraturę Regionalną w Ł. w postępowaniu o sygn. RP I Ds. (…), które znajdują się w aktach postępowania sądowego prowadzonego w sprawie karnej przez Sąd Okręgowy w Gdańsku pod sygn. IV K 123/15.

W ocenie Sądu Sejmowa Komisja Śledcza (…) nie posiada kompetencji do badania działalności instytucji prywatnych. Zgodnie z uchwałą Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 19 lipca 2016 r. (powołującą (…)), zakresem jej działań i kontroli objęta została działalność organów i instytucji publicznych. Komisja nie miała natomiast uprawnienia do kontroli działalności instytucji komercyjnych, prywatnych, w tym także banków. Należy zaznaczyć, że Sejmowa Komisja Śledcza związana jest zakresem przedmiotowym określonym w uchwale o jej powołaniu, co statuuje art. 7 ust. 1 ustawy o sejmowej komisji śledczej z dnia 31 stycznia 1999 r. (Dz.U. 1999 nr 35 poz. 321).

Jeżeli nawet w projekcie opracowania (…) znalazły się jakiekolwiek uwagi wykraczające poza jej kompetencje (w tym np. dotyczące Banku), są one pozbawione jakiejkolwiek mocy dowodowej i merytorycznej wartości dla rozstrzyganej sprawy.

W konsekwencji, stanowisko (…) nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i nie może być podstawą dokonania ustaleń faktycznych w zakresie działalności pozwanego Banku.

W konsekwencji powyższego, bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy okazał się szereg wnioskowanych przez powoda dowodów, w tym protokoły przesłuchań przed (…), zgromadzona przez (…) korespondencja między Bankiem a Ministerstwem Gospodarki, czy wyciągi z rachunków (…). Materiały znajdujące się w dyspozycji (…) zawierały informacje objęte tajemnicą państwową (w szczególności materiały ABW) i tajemnicą bankową. Zwolnienie z zachowania powyższych tajemnic może nastąpić jedynie w toku postępowania karnego, na podstawie art. 180 kodeksu postępowania karnego.

Wniosek dowodowy z zeznań A. P. miał zmierzać do ustalenia najwcześniejszej daty skierowania przez (…) do GIIF informacji o tzw. transakcjach podejrzanych na rachunkach (…) i uchybień w działalności instytucji bankowych w tym pozwanego, w zakresie wykonywania obowiązków informacyjnych i denuncjacyjnych oraz skutków jakie przyniosły działania GIIF bezpośrednio po otrzymaniu zawiadomień banków o tzw. transakcjach podejrzanych związanych z (…).

W ocenie Sądu te okoliczności faktyczne objęte tezą dowodową wynikają z dokumentu zawiadomienia oraz innych dowodów zgromadzonych w sprawie, natomiast ocena skutków działań GIIF należy do Sądu orzekającego.

Z uwagi na oddalenie tych wniosków, powód złożył na rozprawie dnia 18 lipca 2019 r. zastrzeżenie do protokołu, wskazując na naruszenie przez Sąd przepisów art. 217 i 227 k.p.c.

Powód w zastrzeżeniu zwrócił uwagę, że:

a. oddalając wnioski dowodowe zawarte w pozwie na stronach 5-42, a dotyczące dowodów z dokumentów, Sąd nie rozpoznał istoty niniejszej sprawy, gdyż:

  • nie uznał za istotne wyjaśnienie, czy członkowie grupy ponieśli szkodę i w jakiej wysokości (dowody z dokumentów dotyczących umów zawartych w (…) oraz dowód z przesłuchania członków grupy);
  • nie uznał za istotne wyjaśnienie, jakie korzyści majątkowe pozwany osiągnął ze współpracy z (…) (podczas gdy jednym z zarzutów było wzbogacenie się – skorzystanie przez pozwanego ze szkody poniesionej przez członków grupy);
  • nie uznał za istotne wyjaśnienie pełnych przyczyn wskazanych przez pozwany Bank jako podstawy do złożenia przez Bank w maju 2012 r. zawiadomienia do GIIF oraz zawiadomienia do ABW, podczas gdy przyczyny te tak samo jak w 2012 r., istniały już w 2010 r., albo co najmniej w 2011 r., co uzasadnia sformułowany z pozwie zarzut, że przedmiotowe zawiadomienia Bank powinien był złożyć o wiele wcześniej;

b. oddalając wniosek dowodowy dotyczący przesłuchania A. P. (5), Sąd uniemożliwił Powodowi udowodnienie istotnej okoliczności, a mianowicie, że pozwany Bank nienależycie wykonywał w latach od 2010 r. do maja 2012 r. swe obowiązki na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz okoliczności, jaki wpływ na działalność (…) miałaby sytuacja, gdyby Bank złożył zawiadomienie do GIIF wcześniej;

c. oddalając wniosek dowodowy o przesłuchanie stron (członków grupy), Sąd nie rozpoznał istoty niniejszej sprawy, gdyż nie uznał za istotne wyjaśnienie, czy członkowie grupy ponieśli szkodę i w jakiej wysokości;

d. oddalając wnioski dowodowe powoda dotyczące dokumentów pozyskanych z akt sejmowej Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy (tzw. (…)), tj. dokumentów wskazanych przez powoda w pismach procesowych z dnia 11 marca 2019 r. oraz 15 lipca 2019 r., Sąd naruszył przepisy art. 217 § 1 i 2 k.p.c., gdyż przeprowadzenie tych dowodów nie spowodowałoby zwłoki w rozpoznaniu sprawy, w szczególności, że dokumenty te znajdowały się już w aktach sprawy (nadesłane przez (…) na wezwanie Sądu), a powód nie miał możliwości powołać dowodów z tych dokumentów w pozwie, albowiem:

  • w tamtym czasie w/w Komisja Śledcza nie istniała;
  • Powód nie miał możliwości pozyskać przedmiotowych dokumentów w inny sposób (inaczej niż z akt (…)), jako że ich treść chroniona jest tajemnicą bankową;

e. oddalając wniosek dowodowy powoda dotyczący protokołu z przesłuchania świadka M. K. (3), pozyskanego z akt postępowania przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, IV K 123/15, Sąd naruszył przepisy art. 217 § 1 i 2 k.p.c. oraz art. 227 k.p.c., albowiem:

  • powód wnioskował o przedłużenie terminu, ale żadne zarządzenie sądu w tej kwestii nie zostało powodowi doręczone;
  • Sąd na rozprawie dnia 18 marca 2019 r. zobowiązał powoda do wskazania numerów kart z w/w akt sądowych (co skutkowałoby tym, że Sąd musiałby zwrócić się do Sądu w Gdańsku o przesłanie stosownych kopii), tymczasem powód pozyskał kopię tego protokołu i bezpośrednio przedłożył go do Sądu (wraz z zezwoleniem na wykorzystanie, a następnie także z dokumentem stanowiącym zwolnienie z tajemnicy bankowej), a zatem przedłożenie tego dokumentu w dniu 4 lipca 2019 r. nie spowodowałoby zwłoki w rozpoznaniu sprawy (Sąd mógł dopuścić ten dowód na posiedzeniu niejawnym lub na rozprawie dnia 18 lipca 2019 r.);
  • a treść tego protokołu z przesłuchania świadka potwierdza twierdzenia powoda, iż pozwany Bank powinien powziąć wątpliwości i daleko idące środki ostrożności co do swojej współpracy z (…) (skoro bowiem szeregowy pracownik Banku posiadał takie wątpliwości już w 2010 r., to wyspecjalizowane komórki Banku takie jak Dział (…), tym bardziej powinny przyjrzeć się działalności (…) wcześniej niż w maju 2012 r. i wnioski, które wówczas zostały poczynione przez Bank o konieczności wypowiedzenia klientowi (…) wszystkich umów, powinny były – przy zachowaniu należytej staranności wymaganej od banków – zostać poczynione wcześniej, co uchroniłoby członków grupy od poniesionej przez nich szkody.

Sąd zważył co następuje:

Powództwo w ocenie Sądu nie zasługiwało na uwzględnienie i zostało oddalone z następujących przyczyn:

W ocenie Sądu przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało bezspornie, że wytoczone przeciwko pozwanemu Bankowi powództwo o zapłatę jest bezzasadne, ponieważ strona powodowa nie wykazała przede wszystkim istnienia wszystkich koniecznych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, w tym przede wszystkim istnienia adekwatnego (bezpośredniego) związku przyczynowego pomiędzy działaniem (zaniechaniem) pozwanego a szkodą powoda. Sąd przyjął również, że działania (zaniechania) pozwanego nie miały charakteru bezprawnego, jedynie były spóźnione w czasie.

Jak Sąd ustalił w części faktograficznej uzasadnienia, że za podstawę faktyczną powództwa powód przyjął „zignorowanie” przez Bank:

  1. umieszczenia (…) na liście ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego;
  2. dostrzeżonych niezgodności z prawem operacji dokonywanych na rachunkach bankowych (…);
  3. obowiązków wynikających z art. 106 oraz 106a ust. 1 i ust. 3 Prawa Bankowego;
  4. obowiązków wynikających z art. 8b ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu.

Na poparcie tych zarzutów powód powołał kilka dowodów z dokumentów, w tym z protokołu kontroli KNF przeprowadzonej w Banku w dniu 23 marca 2012 r., złożonych przez Bank zawiadomień o popełnieniu przestępstwa z dnia 15 maja 2012 r., pisma Ministerstwa Gospodarki z dnia 28 czerwca 2010 r., pisma Banku do (…) z dnia 15 maja 2012 r., jak również dowody osobowe. Przebieg postępowania i jego wyniki z obecnej perspektywy upoważniają do stwierdzenia, że żaden z zarzutów i twierdzeń powoda powoływanych w pozwie nie ostał się po przeprowadzeniu postępowania dowodowego a powoływane podstawy prawne żądania nie znajdują żadnego oparcia w zebranym materiale procesowym.

Ocena wyników postępowania dowodowego:

Zdaniem Sądu powód nie zdołał wykazać istnienia jednocześnie wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego Banku. Przeprowadzone dowody nie potwierdzają twierdzeń pozwu i nie uzasadniają żadnej ze wskazanych przez powoda podstaw prawnych.

Opierając się na treści pozwu, dowodami o kluczowym znaczeniu dla poparcia żądania powoda miały się stać: 1) raport Komitetu (…) z dnia 16 sierpnia 2012 r. pt. „Analiza działania organów i instytucji państwowych w odniesieniu do (…) sp. z o.o.”, 2) pismo Ministerstwa Gospodarki z dnia 28 czerwca 2010 r. w sprawie domów składowych i decyzja Ministra Gospodarki z dnia 22 czerwca 2010 r. w przedmiocie wykreślenia (…) z rejestru domów składowych, 3) wydruk z listy ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego oraz 4) zeznania świadków – członków Komitetu (…), tj. J. R., M. B., A. J. (1), A. T., a także 5) zeznania Syndyka masy upadłości (…) – J. D.

Odnosząc się kolejno do dowodów przeprowadzonych przez Sąd należy stwierdzić, że nie potwierdziły one zasadności żądań członków grupy.

Raport Komitetu (…) z dnia 16 sierpnia 2012 r. pt. „Analiza działania organów i instytucji państwowych w odniesieniu do (…) sp. z o.o.”

Należy stwierdzić, że dokument ten co do zasady nie może potwierdzać zarzutów powoda pod adresem pozwanego Banku.

Jak wynika z Raportu, przedmiotem analizy Komitetu (…) nie była prawidłowość działania banków (w tym także pozwanego), lecz wyłącznie ocena działań instytucji i organów państwa, w szczególności działań takich instytucji, jak: Prokuratura Rejonowa G.-W., Prokuratura Okręgowa w G., Sąd Rejestrowy Gdańsk-Północ, Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Narodowy Bank Polski, Ministerstwo Finansów i Organy Podatkowe oraz Generalny Inspektor Informacji Finansowej.

Komitet (…) ((…)) nie ma więc kompetencji do badania działalności instytucji innych niż państwowe. Wynika to wprost z treści art. 3 ustawy z dnia 7 listopada 2008 r. o Komitecie (…), określającego zakres kompetencji (…), który nie przewiduje uprawnienia (…) do kontroli banków komercyjnych.

Ustalenia Sądu w tym zakresie znajdują pełne potwierdzenie także w zeznaniach świadków – członków (…), którzy zeznali, że zadaniem (…) była jedynie wymiana poglądów na temat działalności państwowych instytucji finansowych.

Świadek A. J. (1) – przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego w 2012 r. potwierdził, że badanie i Raport dotyczyły działań organów państwowych, a nie banków. Uwaga pod adresem banków komercyjnych, której tak istotne znaczenie przypisuje pozwany, została poczyniona jedynie na marginesie i w oderwaniu od przedmiotu analizy (…).

Stwierdzenia, na które powołuje się powód w nawiązaniu do Raportu nie znajdują oparcia w przeprowadzonym przez (…) badaniu i nie mogą już co do zasady stanowić podstawy prawidłowych ustaleń faktycznych.

Pismo Ministerstwa Gospodarki z dnia 28 czerwca 2010 r. do Banku oraz decyzja Ministra Gospodarki z dnia 22 czerwca 2010 r. w przedmiocie wykreślenia (…) z rejestru domów składowych

Wskazane dokumenty miały potwierdzać, że Bank już w czerwcu 2010 r. powziął informacje o nieprawidłowościach w działalności (…) mogących uzasadniać złożenie przez pozwanego zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, co miało wspierać tezę o wystąpieniu zwłoki Banku w złożeniu przez Bank zawiadomienia do GIIF.

Wskazane pisma nie dotyczą jednak działalności (…), lecz złożonego przez M. P. (2) niezgodnego ze stanem faktycznym oświadczenia o spełnieniu warunków prowadzenia przedsiębiorstwa składowego. Tymczasem, Bank nie uczestniczył w stosunku składu z udziałem (…). Pozwany został jedynie wskazany przez (…) jako bank domicylowy we wniosku o wpis do rejestru domów składowych, jednak finalnie (…) nie prowadziła działalności w tym zakresie (została wykreślona z rejestru). Relacja kontraktowa pomiędzy Bankiem a (…) nigdy zatem nie była związana z działaniem (…) jako domu składowego. Z informacji posiadanych przez Bank nie wynikało, jakoby (…) prowadził po dacie wydania przedmiotowego zakazu działalność w zakresie domu składowego.

Powód nie wykazał więc, aby z działalnością (…) jako domu składowego związane było roszczenie członków grupy. Kwestia ewentualnej działalności (…) jako domu składowego pozostaje zatem bez znaczenia dla niniejszego postępowania, także z tego względu, że roszczenia członków grupy dotyczą działalności (…) w zakresie obrotu kruszcem i jako tzw. „piramidy finansowej”.

Wydruk z listy ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego

Ustawa o nadzorze nad rynkiem finansowym z dnia 21 lipca 2006 r. określa organizację, zakres i cel sprawowania nadzoru nad rynkiem finansowym.

W oparciu o przedmiotową ustawę nadzór nad rynkiem finansowym sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego, która jest centralnym organem administracji rządowej w Polsce. Jednym z jej kluczowych zadań jest podejmowanie działań służących prawidłowemu funkcjonowaniu rynku finansowego. W realizacji tego celu ma pomagać lista ostrzeżeń publicznych (Lista).

Obowiązek umieszczenia podmiotu, wobec którego złożone zostało zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na Liście został wprowadzony do porządku prawnego dopiero nowelizacją ustawy z dnia 17 stycznia 2014 r. Wcześniej nie było takiego obowiązku, a umieszczenie podmiotu na liście ostrzeżeń KNF nie było dokonywane w drodze „formalnego” postępowania, lecz było działaniem podejmowanym przez KNF w ramach sprawowania jej funkcji informacyjnych.

Ten stan rzeczy potwierdził świadek A. J. (1) na rozprawie dniu 25 października 2018 r. wskazując, że przed 2014 r. brak było podstawy prawnej do publikacji ostrzeżenia w stosunku do (…), w spornym okresie lista ostrzeżeń publicznych nie miała uregulowania ustawowego, a jej prowadzenie KNF kwalifikowała jako prowadzenie działalności „edukacyjno-informacyjnej”.

Umieszczenie danego podmiotu na Liście nie było dokonywane w drodze postępowania administracyjnego, kończącego się formalną decyzją; był to zatem akt czysto techniczny. Przede wszystkim jednak, z samego faktu wpisania danego podmiotu na listę nie wynikały obowiązki czy zakazy dla innych podmiotów.

Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z 30 sierpnia 2011 r., sygn. akt II GSK 1561/11, (załączonym do pozwu w sprawie (…) zawisłej przed Sądem Okręgowego w Warszawie z dnia 20 listopada 2012 r., sygn. akt I C 644/12): „Umieszczenie nazwy spółki […] na stronie internetowej prowadzonej przez KNF w zakładce <<ostrzeżenia publiczne>> nie spowodowało dla wpisanego tam podmiotu żadnych skutków prawnych, np. w postaci pozbawienia go jakichkolwiek praw lub przysporzenia obowiązków. Wpis stanowi wyłącznie informację o tym, że spółka nie posiada uprawnień (zezwolenia) na prowadzenie określonej działalności bankowej. Sama ta informacja nie jest źródłem zakazu prowadzenia takiej działalności. […] Sporny wpis jest zatem sformalizowaną czynnością faktyczną, która nie dotyczy uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa w tym sensie, że w żaden sposób, nawet pośrednio, nie kreuje takich uprawnień lub obowiązków.”.

W ocenie Sądu należy w tej kwestii podzielić wnioski pozwanego, że bezpodstawne są twierdzenia powoda, jakoby umieszczenie (…) na liście powinno skutkować podjęciem przez pozwany Bank natychmiastowych czynności. Słuszne jest twierdzenie, że samo ostrzeżenie pojawiające się na stronie KNF nie stanowiło samodzielnej podstawy do wypowiedzenia umów o prowadzenie rachunków bankowych. Tym bardziej w kontekście faktu, że w dniu 22 stycznia 2010 r. Prokuratura Rejonowa G.-W. wydała w sprawie 3 Ds. (…) pierwsze postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania, wskazując na brak znamion czynu zabronionego, dając tym samym wyraźny sygnał o braku zasadności prowadzenia postępowania karnego w stosunku do spółki (…).

Na skutek złożonego przez KNF zażalenia w/w postanowienie zostało uchylone i Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie o sygn. Ds. (…), jednak po upływie 3-4 miesięcy ponownie wydano postanowienie o umorzeniu postępowania z dnia 18 sierpnia 2010 r. wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Kolejne zażalenie na to postanowienie spowodowało uchylenie postanowienia o umorzeniu postepowania w dniu 16 grudnia 2010 r., a sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania pod sygn. (…). W tej sprawie zaciągnięto opinii biegłego rewidenta dla oceny działalności spółki (…). W tym celu zawieszono postępowanie w dniu 31 maja 2011 r., do jego podjęcia doszło dopiero 4 kwietnia 2012 r., kiedy to sprawa została przejęta do Wydziału VI ds. Przestępczości Gospodarczej pod sygn. VI Ds. (…). W październiku 2012 r., decyzją Prokuratora Generalnego sprawa została przekazana do rozpoznania do Prokuratury Okręgowej w Ł. pod sygn. VI Ds.(…). Wtedy dopiero postawiono zarzuty M. (…). z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. ( przestępstwo oszustwa w stosunku do mienia o znacznej wartości) oraz z art. 106d § 1 k.k.s. tj. zarzut wykonywania działalności gospodarczej polegającej na kupnie i sprzedaży wartości dewizowych oraz pośrednictwa bez wpisu do rejestru działalności kantorowej, z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 272 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. tj. zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów (fałszowanie w zbiegu z wyłudzeniem poświadczenia nieprawdy), z art. 171 ust. 1 Prawa Bankowego (gromadzenie środków w celu obciążania ich ryzykiem), z art. 79 ust. 4 ustawy o rachunkowości tj. nie składania sprawozdania finansowego z działalności w sądzie.

Początkowy przebieg postępowania, które było umarzane, stanowił wówczas jednoznaczny sygnał dla rynku o braku podejrzeń co do naruszającej prawo działalności tego podmiotu.

W sytuacji, w której właściwe organy państwa uprawnione do badania spółki, po przeprowadzeniu analiz, nie stwierdziły podstaw do podjęcia działań przeciwko (…), pozbawione podstaw są zarzuty niepodjęcia takich działań wobec (…) przez sam Bank, który nie dysponuje ani uprawnieniami w zakresie takiej kontroli, ani też środkami (narzędziami) do jej przeprowadzenia mając na uwadze fakt, że jest związany obowiązkami kontraktowymi (umowa rachunku bankowego). Bank nie jest też zobowiązany do dokonywania tego typu kontroli.

W lutym 2012 r. KNF w wyniku przeprowadzonej okresowej kontroli przestrzegania obowiązków w zakresie przeciwdziałania wprowadzenia do obrotu finansowego wartości majątkowych pochodzących z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł lub przeciwdziałaniu finansowania terroryzmu, wynikających z ustawy z 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu prania brudnych pieniędzy i finansowania terroryzmu – w pozwanym Banku potwierdziła, że bank prawidłowo realizował obowiązki w zakresie identyfikowania klientów i weryfikowania ich tożsamości, obowiązuje w nim procedura wymagana art. 10 a UPPFT w zakresie przeciwdziałania prania brudnych pieniędzy i finansowania terroryzmu oraz stwierdziła, że pozwany prawidłowo przekazywał do GIIF zawiadomienia o transakcjach mogących mieć związek z praniem brudnych pieniędzy i finansowaniem terroryzmu.

Pozwany Bank jako pierwszy ze wszystkich banków, z którymi współpracowała spółka (…), podjął kroki prawne, wypowiadając umowę o prowadzenie rachunków bankowych oraz składając zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w maju 2012 r. Co więcej, to na skutek tych działań pozwanego GIIF zainteresował się bezprawną działalnością (…).

Inne banki nadal kontynuowały współpracę z (…) jeszcze po wypowiedzeniu umów przez pozwanego (zeznanie świadka J. D., czy akta sprawy dołączonej Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 20 listopada 2012 r., sygn. akt I C 648/12) .

W istocie pozostałe banki obsługujące (…) zaniechały tej współpracy później niż pozwany, faktycznie dopiero po otrzymaniu od Przewodniczącego KNF pisma w tej sprawie z 6 lipca 2012 r.

Zeznania świadków – członków Komitetu (…), tj. J. R., M. B., A. J. (1) i A. T.

Zeznania w/w świadków zgłoszonych przez powoda nie potwierdziły także twierdzeń powoda. W szczególności świadkowie wchodzący w skład (…), tj. J. R., M. B., A. J. (1) oraz A. T. zeznali, że (…) w ogóle nie badał postępowania banków komercyjnych w kontekście sprawy (…). Świadkowie zgodnie zeznali, że to właśnie na skutek działań pozwanego Banku, a w szczególności złożonych w maju 2012 r. zawiadomień do GIIF oraz do ABW o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające (…), instytucje państwowe podjęły odpowiednie działania w stosunku do (…).

Świadkowie w/w zeznali też, że (…) współpracował również z innymi bankami (m.in. (…) S.A., (…) Bank (…) S.A., (…) Bank, czy (…) Bank), przy czym to pozwany najwcześniej ze wszystkich banków podjął działania w celu zaprzestania obsługi (…).

Zeznania świadka – Syndyka masy upadłości (…) – J. D.

Fakt, że pozostałe banki współpracowały z (…) już po tym, gdy pozwany wypowiedział łączące go ze spółką umowy, potwierdził także świadek J. D. (2) – syndyk masy upadłości (…), świadek ten wskazał wprost, że (…) obsługiwało cztery, czy pięć banków.

Jak wynika z zeznań Syndyka, postępowanie upadłościowe (…) nie zostało jeszcze zakończone, a na dzień zamknięcia rozprawy syndyk zgromadził ok. 70 mln zł do podziału pomiędzy wierzycieli.

W konsekwencji również powyższe dokumenty i materiały nie mogły stanowić materiału dowodowego do dokonania odmiennych ustaleń faktycznych w sprawie.

W materiale dowodowym znajdują się także inne dowody potwierdzające stanowisko przedstawione przez Bank, przeczące twierdzeniom pozwu:

Zeznania świadka K. K. (4)

Zeznania świadka K. K. (4) – byłego Dyrektora Departamentu (…) Banku – potwierdziły, że pozwany Bank zachował należytą staranność i podjął w odniesieniu do spółki (…) odpowiednie działania i w odpowiednim czasie.

Świadek potwierdził, że Bank podjął stosowne czynności nawet wcześniej, niż zobowiązane i upoważnione do tego instytucje państwowe oraz inne banki. Jak zeznał świadek, bezpośrednią przyczyną zakończenia przez Bank współpracy z (…), było powzięcie przez Bank wiadomości o wykorzystywaniu wizerunku pozwanego przez (…) w sposób wprowadzający konsumentów w błąd, co do rzekomego przechowywania złota w skrytkach Banku. Zeznania świadka K. potwierdzają, że Bank nie tylko nie był upoważniony, ale też nie miał żadnych instrumentów umożliwiających mu kontrolowanie przedmiotu działalności (…), w tym pod kątem jej zgodności z prawem. Niemniej jednak, działając z daleko idącej ostrożności, w maju 2012 r. Bank złożył do GIIF oraz ABW zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby kierujące (…).

Nie sposób zatem przypisać Bankowi odpowiedzialności za „niepodjęcie jakichkolwiek działań”.

Zeznania świadka A. C.

Informacje podane przez świadka K. znalazły potwierdzenie w zeznaniach świadka A. C. – Dyrektora Departamentu (…) Banku (…). Świadek C. podpisała zawiadomienie do GIIF i potwierdziła, że wskutek powziętych wątpliwości co do bezprawnej działalności (…), pozwany Bank złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wątpliwości Banku dotyczyły między innymi wykorzystywania wizerunku pozwanego, ponieważ (…) nie był uprawniony do takich działań na podstawie zawartej z Bankiem umowy o prowadzenie rachunków bankowych. Świadek wskazała, że Oddział Banku w G. mieścił się w budynku, w którym w piwnicach znajdowały się zabytkowe skarbce. W ocenie świadka (…), wykorzystując wizerunek Banku, dążył do uwiarygodnienia swojej działalności w oczach klientów. Jednocześnie (…) współpracował z innymi bankami (między innymi z (…) Bank) jednak w swoich materiałach reklamowych wykorzystywał jedynie wizerunek Banku (…), choć, jak zeznał świadek D., kolorystyka logo spółki przypominała (…) Bank.

Pozwany Bank nie miał także możliwości zbadania zawartości skrytek swoich klientów, a o rzekomym składowaniu złota dowiedział się z zapytań klientów oraz z materiałów reklamowych (…), a także dzwoniąc bezpośrednio na infolinię (…), gdzie konsultanci (…) informowali, że metale szlachetne nabywane są w imieniu klientów i przechowywane w (…).

W trakcie współpracy w okresie od grudnia 2009 r. do 27 maja 2012 r. skrytka o nr (…) była otwierana tylko 4 razy, a pozostałe 5 skrytek nigdy nie było otwieranych, co pozwalało przyjąć, że nabywane metale szlachetne nie były przechowywane u pozwanego z uwagi na małe rozmiary tych skrytek.

W dniu 12 marca 2012 r. zwrócił się do pozwanego jeden z klientów A. G. – K. M. (1), który prosił o podanie szczegółowej procedury sprzedaży złota przechowywanego w skarbcu pozwanego Banku w razie ogłoszenia upadłości spółki, pytał czy złoto będzie składowane jako jego własność czy nie będzie wchodzić do masy upadłości i według jakiej procedury będzie mógł odzyskać środki po sprzedaży złota i jaka będzie opłata za składowanie (k. 464 a.s.)

Natomiast wskutek powzięcia informacji o wykorzystywaniu wizerunku pozwanego Banku na certyfikatach, skierował oficjalne pismo z dnia 15 maja 2012 r. do (…) z prośbą o zaprzestanie podejmowanych działań, a następnie z końcem czerwca doszło do wypowiedzenia umów o prowadzenie rachunków bankowych.

Świadek zeznała również, że Bank miał ograniczone możliwości działania w sprawie (…). Wyjaśniła, że uprawnienia Banku wynikają ściśle z obowiązujących przepisów Prawa Bankowego i innych ustaw pokrewnych. W odniesieniu do zawiadomień składanych do GIIF Bank jest ograniczony okolicznościami, które wynikają z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, nie ma możliwości zgłoszenia zawiadomienia w związku z okolicznościami wykraczającymi poza te ustawy:

„Co do zasady możliwości są ograniczone. Biorąc pod uwagę ustawę o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy to żeby znaleźć odpowiednie argumenty, żeby wysłać do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, czasami naprawdę one są ściśle określone. Trudno wskazać na innego rodzaju podejrzenia instytucji finansowej, np. unikanie VAT-u. […]

Co do zasady Bank ma bardzo ograniczone możliwości, bo porusza się w ramach ustawy Prawo bankowe i w ramach innych ustaw pokrewnych, które są zobligowane stosować instytucje finansowe. Bank nie mógł w żaden sposób wyjść i powiedzieć, że drodzy klienci jest u nas tak i taka spółka i nie wpłacajcie chociażby na nią środków.”.

Zeznania świadków J. R., M. B. i A. T.

Świadek J. V. R. wskazał, że przed sierpniem 2012 r. nie było wystarczających podstaw do twierdzenia, że działalność (…) będzie zagrożeniem dla całego systemu bankowego i finansowego, a GIIF podjął zdecydowane działania w odniesieniu do (…) dopiero po otrzymaniu zawiadomienia od pozwanego Banku, wskutek czego ówczesny Minister Finansów polecił GIIF ścisłą współpracę z ABW.

Jednocześnie świadkowie zgodnie potwierdzili, że instytucja, jaką był Komitet (…) nie posiadała żadnych władczych instrumentów umożliwiających nakazanie instytucjom państwowym podjęcia określonych działań wobec banków.

Było to raczej forum wymiany informacji między instytucjami finansowymi państwa.

Z załączonych do akt wyroków wydanych w sprawach o sygn. akt I C 648/12 oraz I C 644/12 wynika, że oprócz pozwanego spółka (…) prowadziła również współpracę z innymi bankami. Jak jednak wynika z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w sprawie I C 648/12, pozostałe banki zaprzestały współpracy z (…) dopiero na skutek otrzymania pisma Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 6 lipca 2012 r. skierowanego do prezesów i dyrektorów banków, informującego o nieposiadaniu przez spółki z grupy (…) wymaganych przepisami prawa zezwoleń KNF na wykonywanie czynności bankowych. Po tej komunikacji (która miała miejsce już po wypowiedzeniu umów przez pozwanego), (…) Bank (…) S.A. wypowiedział umowę o prowadzenie rachunku bankowego, a (…) S.A. odstąpił od zawarcia umowy ze spółkami z grupy kapitałowej (…).

Materiał dowodowy zebrany w sprawie potwierdza, że zarówno powołane do ścigania przestępczości organy państwa, jak i instytucje finansowe oraz inne banki komercyjne podjęły czynności w odniesieniu do (…) wyraźnie później niż sam pozwany Bank, zatem trudno uznawać działania pozwanego Banku za bezprawne, zaś sama kwestia czasu i opóźnionego działania nie może wystarczyć dla przyjęcia bezprawności działania czy zaniechania. Dowody zebrane w sprawie potwierdzają dochowanie przez Bank należytej staranności w tym zakresie.

Zeznania świadka – syndyka masy upadłości (…) – J. D.

Obecnie Syndyk prowadzi sprzedaż pakietów wierzytelności a wraz z ich finalizacją sporządzi plan podziału obejmujący wierzytelności wchodzące w skład IV kategorii. Jak sam przyznał, wierzyciele zostaną w pewnym stopniu zaspokojeni, ale ostateczne kwoty nie są jeszcze znane i z pewnością ulegną zwiększeniu. Wśród wierzycieli (…) jest między innymi – reprezentant grupy pan K. P., który zgłosił swoją wierzytelność w kwocie 99.000 tys. zł, co stanowi kwotę dochodzoną w niniejszym postępowaniu.

Podstawy prawne powództwa:

Powód wskazał w pozwie na trzy różne podstawy prawne rzekomych roszczeń członków grupy wobec Banku, a mianowicie:

  1. odpowiedzialność za czyn własny z art. 415, 416 k.c.,
  2. odpowiedzialność za pomocnictwo z art. 422 k.c.,

((…))

odpowiedzialność za skorzystanie ze szkody wyrządzonej innej osobie z art. 422 k.c.

W ocenie Sądu ten sam czyn tego samego podmiotu nie może bowiem być traktowany jednocześnie jako czyn własny i jako pomocnictwo do deliktu innej osoby lub skorzystanie ze szkody wyrządzonej przez inną osobę podmiotowi trzeciemu.

Skoro ustawodawca przewidział odrębne podstawy odpowiedzialności z tytułu pomocnictwa (skorzystania ze szkody wyrządzonej przez inną osobę) to znaczy, że czyn pomocnika (korzystającego ze szkody) został wyjęty spod ogólnej regulacji odpowiedzialności za czyn własny, przewidzianej w art. 415 i 416 k.c. W przeciwnym przypadku wprowadzanie do kodeksu cywilnego szczególnej podstawy odpowiedzialności pomocnika (korzystającego ze szkody) byłoby zbędne, skoro odpowiedzialność tego podmiotu mogłaby być wywiedziona z mających charakter ogólny przepisów art. 415 i art. 416 k.c.

W doktrynie podkreśla się, że art. 422 k.c. „tworzy skonkretyzowane typy czynów niedozwolonych” natomiast „bezpośredni sprawca odpowiada za szkodę na podstawie innych przepisów niż art. 422 k.c., w szczególności na podstawie art. 415 k.c.”.

W doktrynie wskazuje się także, że „osoby wymienione w art. 422 KC nie uczestniczą bezpośrednio w wyrządzeniu szkody” . Z kolei wyrządzenie szkody na skutek czynu własnego zakłada bezpośredni udział sprawcy w popełnieniu deliktu.

Niezależnie jednak od powyższego, nawet gdyby rozpatrywać oddzielnie poszczególne powoływane przez powoda podstawy prawne odpowiedzialności Banku, to żadna z nich nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie.

Należy na wstępie przypomnieć, że to na powodzie ciąży obowiązek zakreślenia w pozwie podstaw faktycznych i prawnych powództwa.

Powód wskazał trzy niezależne podstawy prawne odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego tj. (i) czyn własny, (ii) pomocnictwo do deliktu (…) i (iii) skorzystanie ze szkody wyrządzonej członkom grupy przez (…), nie precyzując przy tym w jakim zakresie szkoda członków grupy miała wynikać z każdego z wskazanych zdarzeń. Tym samym nie sposób przyjąć, że powód wykazał ziszczenie się przesłanek odpowiedzialności z każdego z powoływanych tytułów odpowiedzialności. Ponieważ przesłanki te istotnie się od siebie różnią, nie mogą one być – wbrew temu, co uczynił powód w pozwie – oceniane kumulatywnie.

Należy też zwrócić uwagę, że na gruncie niniejszego postępowania (będącego postępowaniem grupowym) mamy do czynienia z sytuacją szczególną. Powód nie dochodzi bowiem naprawienia jednej indywidualnej szkody, ale zapłaty kwoty będącej sumą wierzytelności (szkód) poszczególnych członków grupy. Oznacza to konieczność udowodnienia przez powoda, że przesłanki odpowiedzialności Banku w zakresie każdej ze wskazanych przez powoda podstaw prawnych zostały spełnione odrębnie w odniesieniu do szkody rzekomo wyrządzonej każdemu z członków grupy. W ocenie Sądu powód nie sprostał temu obowiązkowi.

W ocenie Sądu brak jest w sprawie przesłanek do przyjęcia odpowiedzialności Banku za czyn własny z art. 415 i 416 k.c. z następujących względów.

Jako podstawę odpowiedzialności Banku za czyn własny powód wskazał art. 415 i 416 k.c. W doktrynie podkreśla się, że w myśl tych przepisów – niezależnie od przesłanek natury ogólnej w zakresie odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego, takich jak (a) bezprawny, zawiniony czyn sprawcy, (b) szkoda oraz (c) adekwatny związek przyczynowy, dla powstania deliktowej odpowiedzialności osoby prawnej konieczne jest również spełnienie dalszych przesłanek, a mianowicie:

  1. szkoda musi być wyrządzona przez organ przewidziany w statucie osoby prawnej lub przepisach regulujących jej ustrój, przy czym organ ten musi być powołany w sposób tamże określony,
  2. wyrządzająca szkodę czynność organu osoby prawnej musi mieścić się w granicach jego uprawnień wynikających z realizacji przypisanych mu funkcji,
  3. pomiędzy czynnością organu osoby prawnej a szkodą musi istnieć normalny związek przyczynowy […], oraz
  4. wyrządzająca szkodę czynność organu musi być znamiona winy.

W niniejszej sprawie przesłanek natury ogólnej (punkty (a)-(c) powyżej) powód nie udowodnił, a przesłanek wymaganych dla ustalenia odpowiedzialności osoby prawnej (punkty (i)-(iv) powyżej) nawet nie próbował wykazać, co jasno wynika z uwag poczynionych w dalszej części załącznika.

Brak przesłanki bezprawności pozwanego banku

Punktem wyjścia dla weryfikacji przesłanek odpowiedzialności pozwanego za czyn własny jest ocena zgodności działań i zaniechań zarzucanych Bankowi z przepisami powszechnie obowiązującego prawa i zasadami współżycia społecznego. Kryterium oceny działań Banku nie mogą być przy tym same wyłącznie zasady społecznej odpowiedzialności biznesu czy normy deontologii zawodowej. Zaś przy braku naruszenia konkretnych nakazów bądź zakazów wynikających z przepisów prawa lub zasad współżycia społecznego nie może być w ogóle mowy o bezprawności czynu. Czyn przypisywany sprawcy szkody – obok cechy bezprawności, mającej charakter obiektywny – musi być również zawiniony, czyli cechować się negatywną relacją psychiczną danej osoby do popełnianego czynu.

W przypadku odpowiedzialności deliktowej opartej na art. 416 k.c. niezbędne jest wykazanie winy konkretnej osoby działającej w imieniu osoby prawnej.

Zdaniem Sądu powód nie udowodnił, aby którekolwiek z działań lub zaniechań przypisywanych pozwanemu Bankowi było bezprawne w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego regulujących odpowiedzialność deliktową, tj. aby cechowało się obiektywną bezprawnością i było subiektywnie naganne.

Brak bezprawności działania polegającego na rzekomym zignorowaniu faktu umieszczenia (…) na liście ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego W świetle wyników postępowania dowodowego twierdzenia o całkowitym ignorowaniu faktu umieszczenia (…) na publikowanej przez KNF liście ostrzeżeń publicznych są nieuprawnione. Sąd ustalił, że umieszczenie (…) na Liście KNF –  obok szeregu innych czynników – było jednym z powodów złożenia przez Bank zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Nie był to jednak i nie mógł być to w 2009 r. samoistny powód złożenia zawiadomienia, ani też i wypowiedzenia umów łączących Bank z (…).

Po pierwsze, ze względu na opisany wyżej niewiążący charakter tzw. listy ostrzeżeń KNF w okresie którego dotyczy spór, banki nie miały wówczas obowiązku weryfikacji swoich klientów z punktu widzenia zamieszczonych na niej wpisów. Umieszczenie danego podmiotu na liście nie uzasadniało też tym bardziej odmowy świadczenia usług bankowych w postaci prowadzenia rachunku bankowego. Okoliczność ta wynika z dowodów zaoferowanych przez powoda, tj. z wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 20 listopada 2012 r., sygn. akt I C 644/12 (załącznik nr 57 do pozwu). Z tego wyroku jasno wynika, że działanie KNF, polegające na umieszczeniu danego podmiotu na liście ostrzeżeń publicznych „jest jedynie czynnością faktyczną, która nie wywołuje bezpośrednich, ani pośrednich skutków prawnych. (…) Wpis stanowi wyłącznie informację o tym, że spółka nie posiada uprawnień (zezwolenia) na prowadzenie określonej działalności bankowej. Sama ta informacja nie jest źródłem zakazu prowadzenia takiej działalności. […] Sporny wpis jest zatem sformalizowaną czynnością faktyczną, która nie dotyczy uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa w tym sensie, że w żaden sposób, nawet pośrednio, nie kreuje takich uprawnień lub obowiązków.” Zgodnie ze stanowiskiem judykatury, wpis na listę ostrzeżeń KNF nie może zatem pozbawić umieszczonych na liście podmiotów prawa do korzystania z usług banków.

Wpis na listę ostrzeżeń publicznych miał zatem walor jedynie informacyjny. Potwierdza to stanowiska samej KNF.

Dla przykładu, w piśmie z 14 sierpnia 2014 r., skierowanym przez KNF w związku z nowelizacją ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym do prezesów zarządów banków działających w Polsce Komisja wyjaśniła, że „umieszczenie na liście ostrzeżeń publicznych nie ma charakteru sankcji. Umieszczenie na tej liście odnosi się jedynie do faktów i nie jest w żadnym wypadku równoznaczne z autorytarnym stwierdzeniem Komisji Nadzoru Finansowego, iż dany podmiot dopuścił się czynu zabronionego na gruncie prawa karnego […]. O tym, czy w istocie do czynu zabronionego doszło rozstrzygają w ramach właściwej procedury inne organy państwa. Skoro […] wykorzystanie informacji zaczerpniętych z listy ostrzeżeń publicznych leży w sferze autonomicznej decyzji każdego uczestnika obrotu, to należałoby uznać, że działań […] banków […] w związku z umieszczeniem określonego podmiotu na liście ostrzeżeń publicznych nie powinien w żadnym razie cechować automatyzm, sprowadzający się przykładowo do każdorazowego wypowiedzenia danemu podmiotowi umowy o prowadzenie rachunku bankowego lub innych zawartych umów.”.

W świetle powyższego, wiedza Banku o treści wpisu dokonanego przez KNF nie rodziłaby obowiązku odmowy podjęcia lub konieczności zakończenia kontraktowej współpracy z (…). Sam wpis na listę nie oznaczał przecież automatycznie, że prowadzona przez dany podmiot działalność jest nielegalna. Sugestia powoda, jakoby publikowana przez KNF lista ostrzeżeń mogła być źródłem jakichkolwiek obowiązków Banku, jest zatem całkowicie nieprawidłowa.

Jak zasadnie wskazał Sąd Okręgowy w powołanym wyżej orzeczeniu I C 644/12, „Celem […] listy jest uprzedzenie klientów o pewnych istotnych faktach dotyczących działania podmiotów na niej umieszczonych. Komisja Nadzoru Finansowego w ten sposób stara się ostrzegać potencjalnych klientów przed powierzaniem środków podmiotom, które nie podlegają kontroli nadzoru finansowego.”.

Skoro zatem istotą i zasadniczym celem listy ostrzeżeń KNF było informowanie klientów mające ułatwić im podejmowanie przemyślanych decyzji, to zasadne jest pytanie, dlaczego sami członkowie grupy nie zapoznali się z tą listą i nie zweryfikowali spółki (…) przed podjęciem współpracy, a nawet w jej trakcie. Nie jest przy tym prawdą, jakoby nie posiadali oni „stosownych instrumentów prawnych umożliwiających weryfikację swojego kontrahenta”.

Trudno także kwestionować wynik dokonanej przez Bank weryfikacji (…) jako klienta, biorąc pod uwagę przedstawione przez spółkę i wynikające z rejestrów publicznych informacje dotyczące działalności spółki. Przedmiot działalności (…) wynikający z umowy spółki (polegający m.in. na obrocie metalami szlachetnymi), nie dawał postaw do przyjęcia, że (…) prowadzi działalność bankową.

Należy przypomnieć jak wyżej wskazano, że sama Komisja Nadzoru Finansowego, po przeprowadzeniu kontroli u pozwanego w lutym 2012 r. potwierdziła, że Bank prawidłowo realizował obowiązki określone w art. 9 ust. 1, 2 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu („UPPPFT”), tj. obowiązki w zakresie identyfikacji klienta i weryfikacji jego tożsamości (por. str. 8 raportu z kontroli). To jest też dowód należytej staranności Banku.

Nie można także przyjąć, że pozwany Bank świadomie „uwiarygodniał” działalność (…) wobec klientów spółki poprzez prowadzenie rachunków bankowych (…), na które członkowie grupy dokonywali wpłat na depozyty w metale szlachetne oraz poprzez wystawianie przez (…) certyfikatów zawierających informację o przechowywaniu tych metali w skarbcu pozwanego Banku. Należy zauważyć, że w żadnej z załączonych do pozwu dyspozycji i w żadnym potwierdzeniu zawarcia depozytu towarowego z (…) nie ma imiennego odniesienia do (…) jako banku prowadzącego rachunek tej spółki. Nie ma tym samym żadnych podstaw do przyjęcia, że dla podjęcia przez członków grupy decyzji o inwestycji w produkty (…) jakiekolwiek znaczenie miało to, na jaki rachunek bankowy powinni oni dokonywać wpłat za nabywane depozyty.

Warto także zauważyć, że jedynie 16 z 52 członków grupy otrzymało od (…) certyfikaty informujące o przechowywaniu depozytów metali szlachetnych w skrytkach udostępnionych przez (…).

Co więcej, powoływanie się przez (…) w tym zakresie na fakt świadomej współpracy z pozwanym odbywało się bez wiedzy i zgody Banku, z oczywistym naruszeniem wyraźnych postanowień zawartych z nim umów. Niezwłocznie po tym, jak Bank uzyskał wiarygodną informację o nieuprawnionym wykorzystywaniu wizerunku Banku przez (…), zakończył współpracę ze spółką i wezwał ją do natychmiastowego zaprzestania działań polegających na przekazywaniu nieprawdziwych informacji dotyczących zakresu współpracy z (…), w tym wprowadzaniu w błąd swoich klientów co do rzekomego deponowania złota u pozwanego. Bez względu jednak na informacje zawarte w wystawianych przez (…) certyfikatach, nie mogły mieć one – nawet czysto teoretycznie – wpływu na decyzje inwestycyjne członków grupy. Certyfikaty były bowiem wystawiane następczo, tj. już po zawarciu umowy z (…). Również z zawieranych przez członków grupy umów nie wynikało, gdzie przechowywane będą metale szlachetne. Okoliczność ta była zatem bez znaczenia dla motywacji członków grupy.

Powyższych ocen nie zmienia wyrok Sądu Najwyższego z 21 czerwca 2011 r., w sprawie sygn. akt I CSK 559/10.

W powołanym wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, że prowadząc kontraktową obsługę spółki „Bank wykonywał obowiązki wynikające z zawartej wcześniej umowy rachunku bankowego (art. 725 KC), a z ustaleń faktycznych nie wynika, że utrzymywanie ze spółką […] stosunku rachunku bankowego miało właśnie na celu umożliwienie tej spółce kontynuowania działalności maklerskiej bez zezwolenia, tj. jak gdyby potwierdzenie legalnego charakteru tego działania wbrew obowiązującemu stanowi prawnemu.”. Powołane orzeczenie Sądu Najwyższego zapadło na gruncie stanu faktycznego zasadniczo odbiegającego od okoliczności niniejszej sprawy. Podstawą odpowiedzialności banku w powyższej sprawie miała być bowiem obsługa rachunku bankowego (w tym realizacja transakcji (…)) podmiotu, który od samego początku prowadził działalność maklerską w formie spółki jawnej. Z dniem 1 maja 2004 r., na skutek zmiany przepisów prowadzenie działalności maklerskiej zostało uzależnione od uzyskania licencji, a ponadto wprowadzono wymóg, zgodnie z którym działalnością tą mogły zajmować się jedynie podmioty zorganizowane w formie spółki akcyjnej. W stanie faktycznym, w którym orzekał Sąd Najwyższy, spółka zignorowała zmianę prawa i nadal działała jako spółka jawna. Właśnie do tych faktów odnosiło się cytowane przez powoda w opacznym kontekście stwierdzenie Sądu Najwyższego, że „nie można bowiem zakładać, że bank nie zna przepisów dotyczących m.in. funkcjonowania podmiotów gospodarczych funkcjonujących na rynku usług maklerskich”.

Stan faktyczny niniejszej sprawy jest odmienny. Przedmiot działalność (…) zgodnie z danymi ujawnionymi w rejestrze przedsiębiorców KRS – nie obejmował działalności, która wymagała zezwolenia, a w szczególności, nie obejmował czynności zastrzeżonych dla banków. Sytuacja Banku nie może być zatem porównywana do sytuacji pozwanego w sprawie, w której orzekał Sąd Najwyższy.

Brak bezprawności związanej ze zignorowaniem dostrzeżonych niezgodności z prawem operacji dokonywanych na rachunkach bankowych (…)

Twierdzenia powoda o bezprawności zachowania pozwanego Banku, polegających na ignorowaniu transakcji przeprowadzanych na rachunkach (…) nie znajdują potwierdzenia w okolicznościach niniejszej sprawy. Bank złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i zakończył współpracę kontraktową z (…) niezwłocznie po tym, jak uzyskał i zweryfikował informacje mogące wskazywać na bezprawny charakter działalności spółki.

Za niezasadny należy uznać zarzut zakładający „pełną świadomość” po stronie Banku faktu, że środki wpłacane przez klientów (…) na prowadzone w (…) rachunki były wykorzystywane przez spółkę w celach niezgodnych z przedmiotem jej działalności.

Należy w tym miejscu podkreślić, że Bank nie znał treści ani warunków umów zawieranych przez (…) ze swoimi klientami, w tym członkami grupy. W szczególności, Bank nie posiadał informacji jaka część dokonywanych przez klientów wpłat stanowiła zysk (…), którym spółka mogła swobodnie dysponować na cele nie związane z przedmiotem jej działalności ujawnionym w rejestrze przedsiębiorców KRS. Jak wskazano już wcześniej, aż do marca 2012 r. pozwany nie wiedział również, że (…), w sposób nieuprawniony tj. bez wiedzy i zgody Banku informuje swoich klientów o rzekomym przechowywaniu nabywanych metali szlachetnych w skarbcu (…).

Sam powód przecież przyznał, że dopiero „na przełomie lipca i sierpnia 2012 roku (…) zaprzestał realizowania zawartych umów, jak również nie dokonywał wypłaty Klientom, którzy zdecydowali się zakończyć zawarte umowy.”.

Skoro zatem przez cały okres współpracy Banku z (…) (współpraca ta ustała z końcem czerwca 2012 r. kiedy wszystkie rachunki zostały zamknięte po upływie miesięcznego okresu wypowiedzenia z dnia 30 maja 2012 r.) wypłaty na rzecz klientów (…) były realizowane regularnie, to tym bardziej Bank nie miał podstaw do przyjęcia, że zawierane przez (…) umowy są nienależycie wykonywane.

Okres 2 miesięcy liczony od powzięcia informacji o możliwości nadużyć spółki do wypowiedzenia umów nie był nadmierny zważywszy na potrzebę uprzedniej weryfikacji i sprawdzania prawdziwości otrzymanych sygnałów i wliczając okres miesiąca na wypowiedzenie umów.

Powód nie przedstawił dowodów, które mogłyby potwierdzać wiedzę pozwanego Banku o charakterze działalności (…) jako „piramidy finansowej” przez cały okres współpracy z tą spółką.

Brak bezprawności działania pozwanego polegającego na zignorowaniu obowiązków wynikających z art. 106 oraz 106a ust. 1 i ust. 3 Prawa Bankowego

Przeciwdziałanie przez banki wykorzystywaniu ich działalności dla celów mających związek z finansowaniem terroryzmu oraz praniem brudnych pieniędzy sprowadza się do stosowania wobec klientów środków bezpieczeństwa finansowego, o których mowa w art. 8b UPPPFT.

Takie rozumienie obowiązków wynikających z art. 106 Prawa Bankowego potwierdza również powód. Oczywiste jest przy tym, że z przestępstw, do których ma zastosowanie art. 106 Prawa Bankowego, znaczenie dla przedmiotu niniejszego postępowania mogłoby mieć jedynie (hipotetycznie) przestępstwo „prania brudnych pieniędzy”. Przestępstwo „prania brudnych pieniędzy” polega na wprowadzaniu do legalnego obrotu wartości majątkowych pochodzących z popełnienia czynu zabronionego. Jak wynika z ustaleń prokuratury – środki, którymi dysponował (…), pochodziły z wpłat jego klientów. Przyjęcie, że (…) dopuszczał się prania brudnych pieniędzy, musiałoby zatem oznaczać, że środki wpłacane przez klientów spółki, w tym samych członków grupy, pochodzą z działalności przestępczej. To z kolei mogłoby skutkować odpowiedzialnością karną nie tylko samego (…), ale również klientów nabywających produkty tej spółki. Powyższych okoliczności powód jednak ani nie wykazał.

Skoro Prokuratura nie dopatrzyła się w związku z działalnością (…) – w okresie objętym niniejszym sporem – czynów wypełniających znamiona przestępstwa prania brudnych pieniędzy, to trudno byłoby zasadnie oczekiwać tego od samego Banku, stawiając mu zarzut naruszenia art. 106 Prawa Bankowego.

Jak podnosi się w literaturze, przewidziany w art. 106a ust. 1 Prawa Bankowego „Obowiązek denuncjacji aktualizuje się w razie powziętego uzasadnionego podejrzenia wykorzystywania działalności banku w celach przestępczych bądź związanych z przestępstwem. Wskazana w przepisie podstawa ma charakter obiektywno-subiektywny; nie odwołuje się ona do uznania czy oceny banku. Decydujące znaczenie ma nie to, że według oceny pracowników banku istnieje podejrzenie wykorzystania działalności banku do celów przestępczych, ale to, że podejrzenie to jest obiektywnie uzasadnione (patrz: R.A. Stefański (w:) Z. Gostyński (red.), Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. II, Warszawa 1998, s. 4142).

Niewystarczające jest zatem samo przypuszczenie, muszą istnieć dowody fakt ten uprawdopodabniające (R. K., Uprawdopodobnienie w procesie karnym, NP (…), nr 5, s. 45-49). O uzasadnionym charakterze podejrzenia decyduje znaczny stopień prawdopodobieństwa. Wskazuje się również, że „bank nie ma obowiązku badania wszystkich elementów struktury przestępstwa. Jego analiza powinna obejmować tylko te informacje które może wiarygodnie ustalić (uprawdopodobnić) na podstawie zgromadzonych materiałów.”.

Z powyższego wynika, że tzw. obowiązki denuncjacyjne banku powstają dopiero w przypadku powzięcia obiektywnie uzasadnionego podejrzenia wykorzystywania jego działalności w celach przestępczych bądź związanych z przestępstwem. Przed złożeniem zawiadomienia do organów ścigania bank jest zatem zobowiązany zweryfikować, czy posiadane przez niego informacje uzasadniają podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Należy wskazać, że wadliwe jest konstruowanie przez powoda „dodatkowego” obowiązku denuncjacji, tj. wykraczającego poza zakres regulacji art. 106a Prawa Bankowego, a wynikającego z roli pozwanego jako podmiotu zaufania publicznego, w sposób szczególny zobowiązanego do przeciwdziałania nielegalnym praktykom na rynku finansowym. Wszelkie obowiązki ciążące na podmiotach prywatnych, w tym także na Banku, muszą explicite wynikać z przepisów prawa powszechnie obowiązującego. Ponadto, brak jest jakichkolwiek podstaw dla konstruowania po stronie banków szczególnego obowiązku profesjonalnego polegającego na podejmowaniu prewencyjnych działań w postaci wstępnego badania prawidłowości działalności gospodarczej posiadacza rachunku bankowego.

Powyższy pogląd potwierdza także orzecznictwo. W wyroku z dnia 23 maja 2013 r. (sygn. akt I C 340/12) w analogicznej sprawie, Sąd Okręgowy przyjął, że: „1) po pierwsze – w świetle przepisów prawa bankowego nie należało do obowiązków pozwanego banku sprawdzenie posiadanego zezwolenia lub zezwoleń posiadacza rachunku bankowego jak również analiza zakresu i legalności prowadzenia działalności maklerskiej przez podmiot dla którego prowadzono rachunek, 2) po drugie – szczególny obowiązek profesjonalnego działania banku, o ile w ogóle, akceptując istniejące orzecznictwo, przyjmiemy jego istnienie, odnosi się do ochrony środków pieniężnych posiadacza rachunku, a nie do prewencyjnego działania polegającego na wstępnym badaniu prawidłowości działalności gospodarczej posiadacza rachunku bankowego. Takie badanie jest bowiem obowiązkiem organów porządku publicznego a nie banków.”.

Mając na uwadze treść analizowanej normy prawnej oraz przytoczone poglądy doktryny należy przyjąć, że w okolicznościach niniejszej sprawy pozwany należycie wywiązał się z ciążących na nim „obowiązków denuncjacyjnych”.

Jak Sąd ustalił, pierwsze informacje o możliwości nieuprawnionego wykorzystywania przez (…) wizerunku (…) i wprowadzaniu przez spółkę w błąd swoich klientów pozwany bank powziął dopiero w drugiej połowie marca 2012 r. i to na skutek bezpośrednich zapytań klientów (…) domagających się potwierdzenia przez Bank, że nabywane w ich imieniu metale szlachetne są rzeczywiście przechowywane w (…).

Pozwany Bank niezwłocznie przystąpił do zweryfikowania prawdziwości otrzymanych sygnałów, w tym m.in. poprzez bezpośredni kontakt z konsultantami (…) na prowadzonej przez spółkę infolinii.

Z uwagi na treść art. 106a Prawa Bankowego pozwany był zobowiązany do przeprowadzenia weryfikacji przed podjęciem jakichkolwiek działań, przepis wymaga bowiem, aby podejrzenie popełnienia przestępstwa było uzasadnione. Już w niespełna dwa miesiące po uzyskaniu pierwszych niepokojących sygnałów od klientów (…), tj. 15 maja 2012 r., Bank – po dokonaniu koniecznej weryfikacji owych sygnałów – złożył w ABW zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Pozwany skierował również stosowne zawiadomienie do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej.

W ocenie Sądu nie można zatem zarzucać pozwanemu Bankowi, że nie powziął wcześniej uzasadnionych podejrzeń w stosunku do (…), choćby z tego powodu, że udostępnione (…) przez (…) skrytki depozytowe nie nadawały się (ze względu na swój niewielki rozmiar) do przechowywania metali szlachetnych. Poza tym, spółka w zasadzie nie korzystała z tych skrytek co utwierdzało Bank w przekonaniu, że nie są one wykorzystywane przez (…) do prowadzonej działalności. Z kolei powoływanie się przez (…) na fakt współpracy z (…) miało miejsce bez wiedzy pozwanego i wbrew postanowieniom łączących strony umów o prowadzenie rachunków bankowych.

Nie jest zatem zasadne twierdzenie powoda, jakoby już w czerwcu 2010 r. Bank powziął informacje o nieprawidłowościach w działalności (…), mogące uzasadniać złożenie przez pozwanego zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wobec otrzymania z Ministerstwa Gospodarki pisma z dnia 28 czerwca 2010 r. wskazującego na wydanie w stosunku do (…) zakazu wykonywania działalności gospodarczej w zakresie domu składowego. Według informacji posiadanych przez Bank, po dacie wydania przedmiotowego zakazu (…) zaprzestał prowadzenia działalności w zakresie domu składowego, walor tej informacji dla Banku był zatem faktycznie żaden.

Niezależnie jednak od tego, niesłuszne byłoby stawianie Bankowi zarzutów z powodu niepoinformowania organów państwa o faktach, o których organy te już wiedziały (same przecież skierowały do pozwanego informację o zakazie nałożonym na (…)) i które już zastosowały wobec spółki odpowiednie sankcje.

W kontekście rozważań nt. obowiązków denuncjacyjnych nie można pomijać faktu, że działalność (…) była przedmiotem zainteresowania organów państwa od grudnia 2009 r., kiedy to do Prokuratury G.-W. wpłynęło po raz pierwszy zawiadomienie KNF o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Osobom odpowiedzialnym za kierowanie spółką zarzuty zostały jednak postawione dopiero w drugiej połowie 2012 r., czyli w okresie, w którym Bank już nie współpracował z (…).

Postępowania przygotowawcze w Prokuraturze były kilkakrotnie umarzane i zawieszane na kilkanaście miesięcy.

Nawet, gdyby zatem teoretycznie pozwany wszedł wcześniej w posiadanie informacji aktualizujących obowiązek denuncjacji, to dokonane zawiadomienie najprawdopodobniej nic by nie zmieniło w działaniach organów państwa. W szczególności, nie doprowadziłoby do wcześniejszego postawienia zarzutów czy uniemożliwienia spółce kontynuowania działalności.

Podsumowując, w ocenie Sądu brak jest podstaw do stawiania pozwanemu zarzutu naruszenia art. 106a ust. 1 Prawa Bankowego.

Zdaniem Sądu bezzasadny jest również zarzut naruszenia art. 106a ust. 3 Prawa Bankowego. Z literalnego brzmienia tego przepisu wynika, że chodzi tutaj o uprawnienie, a nie bezwzględny obowiązek banku. Brak blokady nie może stanowić naruszenia analizowanej normy prawnej i nie może też skutkować odpowiedzialnością Banku. Powyższy argument wydaje się wystarczający dla uznania za bezpodstawny stawiany przez powoda zarzut rzekomego naruszenia przez Bank „obowiązków” wynikających z art. 106a ust. 3 Prawa Bankowego. Organy Prokuratury i inne organy państwa także nie zdecydowały się – w okresie, w którym pozwany prowadził kontraktową obsługę (…) – na zablokowanie środków spółki znajdujących się na rachunkach w (…).

Brak bezprawności działania polegającego na rzekomym zignorowaniu obowiązków wynikających z art. 8b ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy

Zarzut rzekomego naruszenia przez Bank obowiązków wynikających z art. 8b UPPPFT nie znajduje także podstaw do jego uwzględnienia.

Warto w tym miejscu ponownie odwołać się do Raportu KNF z przeprowadzonej w Banku w lutym 2012 r. kontroli w zakresie przestrzegania przez Bank obowiązków w zakresie przeciwdziałania wprowadzaniu do obrotu finansowego wartości majątkowych pochodzących z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł lub przeciwdziałania finansowaniu terroryzmu, wynikających z UPPPFT. Kontrola została przeprowadzona w okresie bezpośrednio poprzedzającym powzięcie przez Bank informacji o możliwości nieuprawnionego wykorzystywania przez (…) wizerunku (…) i wprowadzaniu przez spółkę w błąd swoich klientów. Rezultatem powzięcia przez Bank tych informacji i ich zweryfikowania było wypowiedzenie (…) wszystkich umów i złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

Z przygotowanego przez KNF protokołu kontroli z dnia 23 marca 2012 r. wprost wynikało m.in. że:

  1. inspektorzy nie wnoszą uwag do realizowania przez Bank obowiązków określonych w art. 9 ust. 1, 2 i 3 UPPPFT, tj. obowiązków w zakresie identyfikacji klienta i weryfikacji jego tożsamości (por. str. 8 protokołu kontroli);
  2. w Banku obowiązuje wymagana art. 10a UPPPFT procedura w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, określająca m.in. sposób wykonywania przez Bank środków bezpieczeństwa w stosunku do swoich kontrahentów (por. str. 5 protokołu kontroli);
  3. Bank przeprowadza analizy rejestru transakcji i dokumentuje je zgodnie z wymogami art. 8a UPPPFT (por. str. 9 protokołu kontroli);
  4. w okresie objętym kontrolą Bank prawidłowo przekazywał do Głównego Inspektora Informacji Finansowej zawiadomienia o transakcjach mogących mieć związek z praniem pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu (por. str. 11 protokołu kontroli).

Wyniki kontroli KNF potwierdzały zatem prawidłowość stosowanych przez pozwanego procedur w zakresie identyfikacji i weryfikacji klientów oraz informowania właściwych organów państwa o przeprowadzanych przez tych klientów transakcjach. Gdyby zarzucane przez powoda naruszenia UPPPFT (w tym obowiązków wynikających z art. 8b tej ustawy) rzeczywiście miały miejsce, to z pewnością zostałyby dostrzeżone przez inspektorów KNF. Powód nie wykazał zatem, aby te działania Banku nosiły znamiona bezprawności.

Niezależnie jednak od nieudowodnienia pozwanemu Bankowi obiektywnej bezprawności, powód nie wykazał także, aby w działaniach podejmowanych przez Bank można było się dopatrzeć elementu winy (elementu subiektywnego).

Powód wywodzi dochodzone roszczenia z rzekomego deliktu osoby prawnej, gdzie konieczne byłoby udowodnienie winy konkretnych osób działających w imieniu pozwanego. Powód nie podjął próby przeprowadzenia dowodu w tym zakresie. Potwierdza to słuszność stanowiska pozwanego, zgodnie z którym po stronie Banku nie doszło do nieprawidłowości w związku z kontraktową obsługą (…).

Niezależnie od powyższego, nie można też pomijać zgody członków grupy na działanie w warunkach podwyższonego ryzyka. Nawet bowiem przyjmując bezprawny charakter działań Banku, to brak elementarnej staranności członków grupy w nawiązywaniu i kontynuowaniu relacji kontraktowych z (…) powodowałby wyłączenie tej bezprawności.

Okoliczność ta już sama w sobie wyklucza jakąkolwiek odpowiedzialność Banku nie tylko za czyn własny, ale również z tytułu pomocnictwa do deliktu (…), czy skorzystania ze szkody wyrządzonej członkom grupy. Zasadne wydaje się tu zakwalifikowanie zachowania członków grupy jako „działania na własne ryzyko”, stanowiącego kontratyp deliktowej odpowiedzialności cywilnej.

Brak przesłanki szkody członków grupy

Powód definiuje szkodę członków grupy jako „wartość środków faktycznie wpłaconych za pośrednictwem banku (…) na rzecz (…)”.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego podnosi się, że „pojęciem szkody nie można obejmować takiego uszczerbku, który jest skutkiem celowych i świadomych czynności poszkodowanego, choćby były one niezgodne z zasadami racjonalnego działania.”.

Jeśli nawet w majątku członków grupy powstał jakikolwiek uszczerbek, to był on najpierw następstwem dobrowolnie podjętej przez nich decyzji o dokonaniu inwestycji w produkty (…). Powierzenie posiadanych środków (…) – bez dokonania jakiejkolwiek weryfikacji swojego kontrahenta, w tym bez sprawdzenia publicznie dostępnej listy ostrzeżeń KNF – było niezgodne z zasadami racjonalnego działania i elementarnymi wymogami ostrożności. Członkowie grupy dobrowolnie narazili się na niebezpieczeństwo utraty wpłaconych środków przez podmiot pozostający poza kontrolą państwowego nadzoru finansowego. Trudno zatem zaakceptować ich twierdzenia o doznanym wbrew ich woli uszczerbku majątkowym, za który odpowiedzialność powinien ponosić wyłącznie pozwany Bank.

Za podstawową metodę ustalania rozmiaru szkody uznaje się metodę dyferencyjną, polegająca „na porównaniu aktualnego stanu majątkowego poszkodowanego z hipotetycznym stanem jego majątku, jaki by istniał, gdyby nie nastąpiło zdarzenie szkodzące”. Stosując tę metodę w okolicznościach niniejszej sprawy należy dojść do wniosku, że nie jest w tym przypadku możliwe określenie rozmiaru rzekomej szkody poszczególnych członków grupy. Członkom grupy nadal przysługują w stosunku (…) wierzytelności o zwrot wpłaconych kwot w postepowaniu upadłościowym.

Inną kwestią jest natomiast, w jakim zakresie wierzytelności te zostaną zaspokojone z funduszy masy upadłości spółki. Z zeznań Syndyka masy upadłości jedynie orientacyjnie wynika, że wierzyciele (…) zostaną zaspokojeni w co najmniej 10% wysokości zgłoszonych wierzytelności. Z tego wynika, że możliwe będzie zatem co najmniej częściowe zaspokojenie wierzytelności zgłoszonych przez członków grupy do masy upadłości.

Już choćby z tego względu nieprawidłowe jest określenie przez powoda rozmiaru powstałej szkody, skoro zrównuje on roszczenia odszkodowawcze członków grupy z pełną wartością kwot wpłaconych do (…).

Na gruncie niniejszego postępowania przesłankę szkody należy zatem uznać za nieudowodnioną, a roszczenie powoda za przedwczesne.

Brak przesłanki wystąpienia adekwatnego związku przyczynowego (!)

Według powoda, o istnieniu przesłanki adekwatnego związku przyczynowego miałyby świadczyć następujące okoliczności ustalone w sprawie:

  1. „Prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że nie posiadając rachunków bankowych, a co za tym idzie możliwości dokonywania szybkich transferów środków gromadzonych od klientów, spółka (…) nie miałaby możliwości prowadzenia działalności parabankowej, a co za tym idzie szkoda po stronie Członków Grupy nie powstałaby.” (por. nb. 119 pozwu);
  2. „Bez współpracy z pozwanym, zorganizowanie przez (…) działalności w kształcie takim, w jakim była prowadzona, byłoby bezsprzecznie niemożliwe.”;
  3. Rzekome zaniechanie Banku sprowadzające się do „niepodjęcia odpowiednich działań, zapobiegających możliwości naruszenia dóbr jego interesariuszy – Członków Grupy” i to mimo sprowadzenia „na osoby podpisujące z (…) [umowy] niebezpieczeństwa wystąpienia szkody”, w konsekwencji czego (…) stał się niejako gwarantem jej nienastąpienia”;
  4. Rzekome zaniechanie przez Bank „obowiązków denuncjacyjnych dotyczących nielegalnej działalności (…)”.

Zgodnie z modelem przyjętym przez polskiego ustawodawcę w przepisie art. 361 k.c. sprawca szkody ponosi odpowiedzialność jedynie za normalne, a nie za wszystkie, skutki działania lub zaniechania, przy czym za „normalne skutki działania i zaniechania uznaje się takie, które zwykle w danych okolicznościach następują”.

Z twierdzeń powoda wynika, że za pozostające w związku adekwatnej przyczynowości traktuje on każde działanie mogąc mieć jakikolwiek związek z działalnością (…).

Nie można uznać za zasadne twierdzeń powoda, jakoby bez kontraktowej współpracy z (…) polegającej na prowadzeniu rachunków bankowych i udostępnieniu skrytek sejfowych, (…) nie miałby możliwości prowadzenia działalności i tym samym wyrządzenia szkody członkom grupy. Gdyby bowiem Bank odmówił współpracy (…) mógłby – i de facto to zrobił – ponieważ (…) był tylko jednym z kilku banków prowadzących obsługę tej spółki – wystąpić do innego banku o świadczenie analogicznych usług. Powód musiałby zatem udowodnić, że poza (…) żaden inny bank nie podjąłby się obsługiwania (…), co wydaje się obiektywnie niemożliwe, zwłaszcza, że ustalone w postępowaniu fakty temu wprost przeczą. Słuszność tego stanowiska pozwanego pośrednio wynika również z wielokrotnie powoływanego przez powoda wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2011 r., sygn. akt I CSK 559/10. W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy stwierdził, że w okolicznościach danej sprawy „nie można było elementów pomocnictwa pozwanego Banku doszukiwać się w kontraktowej obsłudze spółki”.

Nie sposób dopatrywać się w zarzucie „umożliwienia” funkcjonowania (…) bezprawnego i niezgodnego z rzeczywistością, odbywającego się bez wiedzy i zgody Banku, wykorzystywania przez spółkę wizerunku (…) w reklamach i certyfikatach.

Niezasadne jest też twierdzenie powoda, że to pozwany sprowadził na członków grupy niebezpieczeństwo wystąpienia szkody i w związku z tym ciążył na nim obowiązek zapobieżenia jej wystąpieniu. Niezależnie od tego wypada jednak wskazać, że odpowiedzialność za zaniechanie jest możliwa jedynie wtedy, „gdy istniał obowiązek działania, występował zakaz zaniechania lub też zakaz sprowadzenia skutku, który przez zaniechanie mógłby być sprowadzony”. Na gruncie prawa polskiego obowiązek zaniechania wymaga wykazania konkretnej podstawy prawnej, czego powód w niniejszej sprawie nie uczynił.

Zarzucane Bankowi przez powoda niedopełnienie obowiązków denuncjacyjnych nie może także świadczyć o spełnieniu przesłanki istnienia adekwatnego związku przyczynowego.

Sąd przyjął, że pozwany bank należycie dopełnił powinności wynikających z art. 106 i 106a Prawa Bankowego. Nawet gdyby przyjąć, że Bank zaniechał powiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z działalnością (…) to i tak nie miałoby to wpływu ani na funkcjonowanie spółki, ani na jej relacje kontraktowe z członkami grupy. Przecież już od grudnia 2009 r. właściwe organy państwa prowadziły postępowania przygotowawcze w związku z działalnością (…). Postępowania te były jednak kilkakrotnie umarzane lub zawieszane na kilkanaście miesięcy. W ich toku organy ścigania nie zarządziły blokady środków na rachunkach spółki i nie podjęły innych działań uniemożliwiających jej kontynuowanie działalności, aż do połowy 2012 r., tj. do czasu kiedy Bank świadczył usługi na rzecz (…).

Prokuratura prowadząca te postępowania nie zdecydowała się postawić nikomu zarzutów karnych aż do 2012 r., kiedy to pozwany zawiadomił GIIF i ABW o podejrzeniu prowadzenia działalności przestępczej przez (…).

Podsumowując, stwierdzić należy, że powód nie udowodnił żadnej z w/w przesłanek warunkujących przypisanie odpowiedzialności Banku za czyn własny.

Brak przesłanek odpowiedzialności Banku z tytułu pomocnictwa do deliktu z art. 422 k.c.

Powód wskazał, że zarzucane pozwanemu działania i zaniechania uzasadniają – obok odpowiedzialności za czyn własny na podstawie art. 415 i 416 k.c. – także jego odpowiedzialność na podstawie art. 422 k.c. tj. pomocnictwo do deliktu (…).

Sąd już wcześniej podniósł fakt, że ten sam czyn tej samej osoby nie może równocześnie uzasadniać jej odpowiedzialności za czyn własny oraz z tytułu pomocnictwa, ponadto należy mieć na uwadze, że odpowiedzialność pomocnika jest jedynie pochodną odpowiedzialności sprawcy szkody.

Podstawowym warunkiem przyjęcia odpowiedzialności z tytułu pomocnictwa jest zatem wykazanie, że uzasadniona jest odpowiedzialność deliktowa sprawcy głównego. Konsekwencją kierowania wobec pozwanego Banku przedmiotowego roszczenia jest konieczność wykazania przez powoda: po pierwsze, że poniesiona przez członków grupy szkoda stanowi normalne następstwo działalności prowadzonej przez (…) oraz, po drugie, że tak ujęta szkoda stanowi również normalne następstwo działań własnych pozwanego mających, w przeświadczeniu powoda, umożliwić popełnienie deliktu przez (…).

W odniesieniu do spółki (…) jako „sprawcy głównego” powód powinien zatem udowodnić:

  1. zachowanie sprawcy wywołujące szkodę u poszczególnych (konkretnych) członków grupy;
  2. istnienie i rozmiar szkody poniesionej przez każdego z członków grupy;
  3. normalny związek przyczynowy pomiędzy zawinionym zachowaniem sprawcy a indywidualną szkodą poszczególnych członków grupy;
  4. winę sprawcy w odniesieniu do obu jej elementów, tj. elementu obiektywnego, czyli bezprawności, oraz elementu subiektywnego, czyli subiektywnie nagannego nastawienia sprawcy w postaci winy umyślnej, rażącego niedbalstwa bądź niedbalstwa.

Dopiero w następnej kolejności powód powinien wykazać poszczególne przesłanki odpowiedzialności Banku jako pomocnika do deliktu, a mianowicie:

  1. zachowanie pomocnika wywołujące szkodę u poszczególnych członków grupy;
  2. istnienie i rozmiar szkody poniesionej przez każdego z członków grupy;
  3. związek przyczynowy pomiędzy zawinionym zachowaniem pomocnika a indywidualną szkodą członków grupy;
  4. winę pomocnika w odniesieniu do obu jej elementów, tj. elementu obiektywnego, czyli bezprawności, oraz elementu subiektywnego, czyli subiektywnie nagannego nastawienia sprawcy w postaci winy umyślnej.

Do wykazania odpowiedzialności odszkodowawczej Banku konieczne jest przy tym udowodnienie koniunkcji wszystkich jej przesłanek. Niewykazanie choćby jednej wyklucza odpowiedzialność pozwanego, tymczasem powód nie podjął próby wykazania przesłanek odpowiedzialności (…) względem członków grupy, przyjmując najwyraźniej ich istnienie (bezpodstawnie) za „oczywiste”.

Powyższe oznacza, że powód nie udowodnił podstaw odpowiedzialności Banku z tytułu pomocnictwa, co w zasadzie wyklucza konieczność rozważania jej dalszych przesłanek – odpowiedzialność sprawcy głównego jest bowiem warunkiem koniecznym odpowiedzialności pomocnika.

Po drugie, że w sprawie nie zostały spełnione również i pozostałe przesłanki odpowiedzialności z tytułu pomocnictwa.

Odnośnie subiektywnego elementu winy należy zauważyć, że w przypadku odpowiedzialności z tytułu pomocnictwa obowiązują wymogi kwalifikowane.

Z samej konstrukcji odpowiedzialności pomocnika wynika, iż aby być „pomocnym do wyrządzenia szkody” należy obejmować świadomością czyn niedozwolony, w którego popełnieniu pomocnik miałby uczestniczyć. Jeżeli brak tak rozumianej umyślności, ewentualne działania lub zaniechania pomocnika są jedynie elementem stanu faktycznego prowadzącego do powstania szkody, ale nie są czynami, z którymi system prawny wiąże odpowiedzialność odszkodowawczą.

W konsekwencji należy podzielić pogląd pozwanego, że zachowanie pomocnika musi być nakierowane na wyrządzenie czynu niedozwolonego przez osobę, która wyrządza szkodę i w związku z tym musi odznaczać się cechą umyślności.

W doktrynie podkreśla się, że „mimo wysnuwanych niekiedy co do tej kwestii wątpliwości, należy dojść do wniosku, że zachowania podżegacza i pomocnika zawsze wykazują znamiona winy umyślnej” oraz że „pomocnik uczestniczy w pewnym stopniu w wyrządzeniu szkody, ułatwiając sprawcy jego akcję. (…) Udzielić pomocy można do określonego czynu i dlatego pomocnik musi przynajmniej wiedzieć, że działający w określony sposób skorzysta z ułatwień i pomocniczych czynności. (…) dość trudno jest mówić o nieumyślnym pomocnictwie. Osoba działająca nieumyślnie bardziej stwarza okazję do popełnienia czynu niedozwolonego przez inną niż jej w nim pomaga. Nie można udzielić pomocy komuś, o kogo istnieniu się nie wie; nie sposób również pomagać, nie zdając sobie z tego sprawy. Charakterystyczna dla pomocnictwa jest pewna kierunkowość, celowość zabiegów podjętych przez pomocnika.”.

Według A. S.: „Pamiętać należy, że podżeganie i pomocnictwo kryje w sobie element umyślności (…). Nasze prawo karne nie zna nieumyślnego podżegania i pomocnictwa; podobnie przedstawia się sprawa w dziedzinie prawa cywilnego. Tylko umyślnie można nakłonić inną osobę do wyrządzenia szkody. Między sprawcą i pomocnikiem nie musi być wprawdzie jakiegoś wyraźnego porozumienia, ale konieczna jest świadomość współdziałania, bo tylko ona nadaje piętno działaniu pomocnika.”.

Po trzecie, żądania opartego na zarzucie pomocnictwa do czynu karalnego na podstawie art. 422 k.c. nie uzasadnia kwestionowany zarzut „posiadania informacji o podejrzanym przestępnym działaniu osób zarządzających (…) w dacie na długo poprzedzającej dzień złożenia przez pozwanego zawiadomień do ABW i GIIF oraz zakończenia współpracy”.

Bezzasadność tych roszczeń potwierdza utrwalone już orzecznictwo Sądu Najwyższego (zwłaszcza rozumienie przesłanki winy w sprawach o sygn. akt I CSK 559/10 i II CSK 657/12). Sąd Najwyższy wyjaśnił:

„Po pierwsze, prowadzenie działalności maklerskiej przez spółkę „(…).” wymagało po dniu 1 maja 2004 r. uzyskania zezwolenia i brak takiego zezwolenia stanowił czyn karalny (art. 166 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. i art. 178 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r.), nie można jednak przyjąć, że na Banku ciążył w okolicznościach rozpoznawanej sprawy przewidziany w art. 106a ust. 1 Prawo Bankowe obowiązek zawiadomienia prokuratora, policji lub innego organu uprawnionego do prowadzenia postępowania przygotowawczego. Po drugie, nawet przy założeniu istnienia wspomnianego obowiązku zawiadomienia trudno byłoby na pewno w zaniechaniu Banku dostrzegać element pomocy udzielanej bezpośredniemu sprawcy szkody w popełnieniu czynu niedozwolonego w postaci prowadzenia działalności maklerskiej bez zezwolenia. Po trzecie, nie można też wspomnianych elementów pomocnictwa pozwanego Banku doszukiwać się w kontraktowej obsłudze spółki (…) – posiadacza rachunku, polegającej m.in. na wykonywaniu poleceń rozliczeniowych z tego rachunku, dotyczących transakcji (…). Bank wykonywał obowiązki wynikające z zawartej wcześniej umowy rachunku bankowego (art. 725 k.c.)” (podkreślenie własne).

Sąd Najwyższy uznał zatem, że „świadomość udzielania pomocy w dokonaniu skonkretyzowanego czynu niedozwolonego przez sprawcę bezpośredniego (por. np. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2003 r., III CKN 29/01)” jest przesłanką konieczną do pociągnięcia banku do odpowiedzialności za brak zawiadomienia i – a maiore ad minus – również za spóźnione zawiadomienie.

Również w nowszym orzecznictwie Sąd Najwyższy wskazuje, że „nie może być uważany za pomocnika w rozumieniu art. 422 k.c. taki podmiot, który bez wykazanego mu elementu współdziałania w postaci świadomego udzielenia pomocy bezpośredniemu sprawcy umożliwia mu lub ułatwia jedynie określone działanie”.

Wskazana w orzecznictwie Sądu Najwyższego wykładania art. 422 k.c. jest obecna także w innych orzeczeniach sądów powszechnych, np. w wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 13 czerwca 2014 r., wydanym w sprawie o sygn. akt I ACa 1754/13, wskazuje, że dokonana tamże wykładnia art. 422 k.c. wyłączyła możliwość przypisania Bankowi odpowiedzialności za skorzystanie ze szkody powodów, ponieważ, jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny, „skuteczne postawienie takiego zarzutu wymaga wykazania winy umyślnej pomocnika, co niewątpliwie nie zostało żadnym dowodem wykazane”.

Kwestią zasadniczą dla możliwości przypisania Bankowi odpowiedzialności z tytułu pomocnictwa z art. 422 k.c. jest zatem możliwość uprzedniego wykazania umyślności w działaniu Banku w szczególności poprzez udowodnienie posiadania przez niego świadomości w udzielaniu pomocy spółce (…) w dokonaniu konkretnego czynu niedozwolonego.

Podsumowując, powód dążąc do wykazania winy Banku jako rzekomego pomocnika, powinien udowodnić, że zamiarem Banku było udzielenie (…) pomocy w prowadzeniu działalności niezgodnej z prawem. Powód okoliczności tej nie udowodnił. Co więcej, z twierdzeń podniesionych przez Bank w niniejszej odpowiedzi na pozew jednoznacznie wynika, że wszelkie działania podejmowane przez (…) mogące naruszać interesy klientów spółki odbywały się bez wiedzy i zgody Banku, co wyklucza jakąkolwiek formę pomocnictwa już co do samej zasady.

W tym stanie rzeczy nie ma potrzeby dokonywania analizy występowania dalszych przesłanek odpowiedzialności.

Odnośnie braku przesłanki szkody oraz adekwatnego związku przyczynowego pozostaje zatem jedynie przypomnieć, że prowadzona przez niego obsługa bankowa (…) nie była niezbędnym elementem działalności spółki, a za jej następstwa odpowiedzialnych jest szereg innych, zupełnie niezależnych od Banku czynników.

Brak przesłanek odpowiedzialności Banku z tytułu skorzystania ze szkody wyrządzonej innej osobie

Jako trzecią podstawę odpowiedzialności Banku powód wskazuje świadome skorzystanie przez pozwanego ze szkody wyrządzonej członkom grupy przez (…). Korzyść odniesiona przez Bank miała przy tym polegać na pobieraniu od (…) prowizji i opłat za prowadzenie rachunków bankowych oraz możliwości zwiększenia akcji kredytowej dzięki depozytom wpłacanym przez członków grupy.

W ocenie Sądu także i ten zarzut jest bezzasadny. Aktualne pozostaje wcześniejsze zastrzeżenie pozwanego, że te same działania (zaniechania) zarzucane Bankowi nie mogą jednocześnie i niezależnie od siebie uzasadniać odpowiedzialności pozwanego za czyn własny oraz z tytułu skorzystania ze szkody wyrządzonej innej osobie.

Przede wszystkim jednak, powód nie wykazał, aby zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności pozwanego z tytułu świadomego skorzystania ze szkody wyrządzonej innej osobie. Podstawowym warunkiem przypisywanej Bankowi odpowiedzialności jest wyrządzenie członkom grupy szkody przez podmiot trzeci – (…).

Jak przyjmuje Sąd Najwyższy: „Z określenia z wyrządzonej drugiemu szkody wynika, że stanowi ono wskazanie źródła, z którego pochodzi korzyść. Korzyść ta pochodzić musi z majątku poszkodowanego i oceniana z punktu widzenia sytuacji majątkowej poszkodowanego stanowić musi element wyrządzonej mu szkody”. „Istnienie szkody (wyrządzenie jej przez inną osobę) jest zatem warunkiem koniecznym do zaistnienia deliktowego zachowania osoby korzystającej.”.

Należy stwierdzić, że przesłanka szkody nie została przez powoda udowodniona. Członkom grupy nadal przysługują wobec (…) wierzytelności o zwrot wpłaconych kwot i dopiero po zakończeniu postępowania upadłościowego okaże się, w jakim zakresie zostaną one zaspokojone. Zakładając hipotetycznie, że w majątku członków grupy powstał uszczerbek, aktualnie nie jest możliwe ustalenie jego rozmiaru. Oznacza to, że powód nie udowodnił szkody członków grupy, z której pozwany mógłby (teoretycznie) skorzystać.

Błędne było stanowisko powoda, jakoby „podmiot, który świadomie skorzystał z czynu niedozwolonego osoby trzeciej ponosił odpowiedzialność za całą szkodę”. Zgodnie z dominującymi poglądami doktryny, osoba korzystająca z wyrządzonej drugiemu szkody ponosi odpowiedzialność tylko w takim zakresie, w jakim z tej szkody skorzystała.

Wynika to z faktu, że odpowiedzialność oparta na art. 422 k.c. jest odpowiedzialnością za czyn własny, zatem odnoszący korzyść odpowiada tylko w granicach następstw własnego czynu.

Pomijając nawet wykazanie przez powoda spełnienia przesłanki szkody, powód nie określił – a tym samym, nie udowodnił – rozmiaru korzyści, jaką rzekomo miał odnieść Bank kosztem majątku każdego z członków grupy.

W żadnym razie korzyści tej nie można utożsamiać – tak jak to bezzasadne czyni powód – z wartością wpłat dokonywanych przez członków grupy na rzecz (…) czy z opłatami pobieranymi przez Bank za prowadzenie rachunków spółki. Poszczególni członkowie grupy współpracowali z (…) w różnych okresach czasu. Różne były również wartości nabywanych przez nich depozytów. Powód musiałby zatem wykazać, w jakiej części kwota wpłacona przez każdego z członków grupy została przeznaczona przez (…) na uiszczenie należnych Bankowi opłat. Dowodu takiego powód nie przeprowadził.

W doktrynie podkreśla się ponadto, że „skorzystanie ze szkody oznacza jedynie bezpośrednie uzyskanie korzyści dokładnie z tego, co inna osoba straciła. Zbyt daleko idące byłoby natomiast rozumienie widzące skorzystanie z cudzej szkody w każdym przypadku, gdy ktoś uzyskał jakieś przysporzenie w związku z cudzą szkodą”. Oznacza to, że przypisanie odpowiedzialności pozwanemu Bankowi co do zasady nie jest możliwe bez wykazania przez każdego z członków grupy, że opłaty ponoszone przez (…) za prowadzenie rachunków w (…) pochodziły dokładnie z kwot wpłaconych do (…) przez danego członka grupy. Powód w żaden sposób takiej okoliczności nie wykazał.

Nie można wreszcie zapomnieć, że delikt z art. 422 in fine k.c. wymaga umyślności działania po stronie sprawcy.

Umyślność działania polega na istnieniu określonego zamiaru. Sama świadomość, że podmiotowi trzeciemu wyrządzana jest szkoda nie oznacza jeszcze, że ktoś ma zamiar skorzystania z tej szkody i że można mu w związku z tym przypisać winę umyślną. Tymczasem pozwany wykazał już, że wszelkie działania (…) mogące naruszać interesy klientów spółki, w tym członków grupy, były podejmowane bez wiedzy i zgody Banku. Z samej istoty wyklucza to możliwość przypisania pozwanemu świadomego skorzystania ze szkody członków grupy.

Ponadto żądanie powoda jest sprzeczne z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego na tle art. 422 in fine k.c. W szczególności, w uchwale z dnia 21 grudnia 2017 r., sygn. akt III CZP 89/17, Sąd Najwyższy przesądził, że dla przypisania odpowiedzialności na podstawie art. 422 k.c. konieczna jest pozytywna wiedza o dokonaniu czynu niedozwolonego oraz pochodzeniu własnej korzyści z cudzego czynu niedozwolonego.

Sąd Najwyższy wyjaśnił, że: „Podejmując rozważania dotyczące cywilnoprawnej odpowiedzialności na podstawie art. 422 KC osoby korzystającej ze szkody wyrządzonej innemu podmiotowi trzeba przede wszystkim uwzględnić, że nie opiera się ona na klasycznie rozumianej zasadzie winy, lecz jest to odpowiedzialność za działanie świadome (zob. odnośnie do pomocnictwa wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2017 r., III CSK 190/16 w którym przyjęto, iż pomocnictwo może być popełnione tylko umyślnie zarówno w zamiarze bezpośrednim, jak i ewentualnym). Wymóg świadomości działania jest wymogiem dotyczącym stosunku sprawcy do swego działania i swoistym substytutem przesłanki winy (zob. też wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 1980 r. IV PR 371/79, OSPiKA 1981r. Nr 4, poz. 68, z dnia 16 czerwca 2010 r., I CSK 507/09).

Użycie w omawianym przepisie terminu „świadome” określa podmiotowe elementy tego czynu niedozwolonego.

Posłużenie się tym terminem przez ustawodawcę pozwala przyjąć, że przesłanką odpowiedzialności z tego czynu niedozwolonego nie jest wina jego sprawcy. Świadomość osoby korzystającej z cudzej szkody oznacza wiedzę, że został dokonany czyn niedozwolony, że korzyść, jaką ta osoba osiąga, pochodzi z cudzego deliktu.”.

Mając na uwadze powyższe, nie budzi wątpliwości, że powód nie wykazał wymaganej świadomości po stronie Banku w niniejszym postępowaniu.

Należy raz jeszcze przypomnieć ustalenia Sądu, że Bank nie miał wiedzy, kto jest klientem (…), a tym bardziej nie znał łączących tę spółkę z klientami umów i nie miał możliwości aby to uzyskać.

Brak podstaw do konstruowania odpowiedzialności Banku z odwołaniem do zasad tzw. „społecznej odpowiedzialności biznesu” oraz rzekomego naruszenia norm deontologicznych

Zasady społecznej odpowiedzialności biznesu stanowią pozaprawną kategorię zasad społecznej odpowiedzialności biznesu, a ich naruszenie nie może stanowić punktu odniesienia do oceny danego zachowania jako bezprawnego.

Społeczna odpowiedzialność biznesu to pewna postulowana metoda organizacji i prowadzenia działalności gospodarczej, bazująca na uwzględnieniu szerszych interesów niż tylko gospodarczy interes przedsiębiorcy.

Na plan pierwszy wysuwa się dobrowolność wszelkich rozwiązań przyjmowanych przez przedsiębiorcę w celu implementacji omawianych zasad. Skoro zaś chodzi o rozwiązania i ograniczenia o charakterze dobrowolnym, to ich źródłem nie mogą być – z założenia – ani przepisy prawa stanowionego ani zasady współżycia społecznego. W przeciwnym wypadku mielibyśmy bowiem do czynienia z obowiązkiem, a nie z działaniem podejmowanym przez przedsiębiorcę dobrowolnie.

Naruszenie zasad społecznej odpowiedzialności biznesu może być oceniane jedynie w kategoriach moralnych i społecznych (np. negatywny odbiór przedsiębiorstwa przez konsumentów i innych uczestników rynku skutkujący spadkiem obrotów). Nie może ono jednak, przy braku naruszenia konkretnych obowiązków wynikających z przepisów prawa lub zasad współżycia społecznego, skutkować cywilnoprawną odpowiedzialnością odszkodowawczą.

Podstawową przesłanką odpowiedzialności w reżimie ex delicto jest obiektywna bezprawność czynu, rozumiana jako „naruszenie przepisów prawa lub zasad współżycia społecznego”. Tzw. zasady społecznej odpowiedzialności biznesu nie kwalifikują się pod żadną z ww. kategorii norm.

W ocenie Sądu, pozwany Bank nie naruszył zasad społecznej odpowiedzialności biznesu, a wszelkie dotyczące tego zarzuty powoda są bezzasadne. Powyższa konstatacja pozostaje aktualna również w świetle argumentacji powoda dotyczącej zarzutu naruszenia przez Bank norm deontologicznych.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że profesjonalny obowiązek banków działania ze szczególną starannością odnosi się do ochrony środków pieniężnych powierzonych bankowi przez posiadacza rachunku i z istoty rzeczy wiąże się z odpowiedzialnością kontraktową. Wniosek taki znajduje potwierdzenie w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego. Wymaga przy tym podkreślenia, że nawet w sytuacjach, w których w orzecznictwie dopuszczano deliktową odpowiedzialność banku, to  zawsze odpowiedzialność ta była osadzona w kontekście wcześniejszej relacji kontraktowej pomiędzy bankiem a poszkodowanym, wynikającej z powierzenia bankowi określonych środków pieniężnych przez posiadacza rachunku. Stosowanie wobec banku podwyższonego, właściwego profesjonaliście, miernika staranności uzasadniane jest właśnie faktem powierzenia środków przez posiadacza rachunku bankowego i dokonywania przez bank rozliczeń na tym rachunku.

Należy ponadto podkreślić, że także istnienie szczególnych obowiązków banków o charakterze informacyjnym i doradczym, w tym obejmujących prewencyjne informowanie kontrahenta o ryzykach wiążących się z zamierzoną transakcją, jest akceptowane w orzecznictwie jedynie wtedy, gdy towarzyszą temu trwałe stosunki pomiędzy bankiem a kontrahentem, przejawiające się w długoletniej współpracy pomiędzy tymi podmiotami.

Powód trafnie zwracał uwagę, że zgodnie z poglądami Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 16 lutego 2012 r., IV CSK 225/11; por. nb. 86 pozwu), „Dla przyjmowania obowiązku doradztwa inwestycyjnego mogą mieć znaczenie postanowienia tzw. kodeksu dobrej praktyki bankowej, funkcjonującego w polskim sektorze bankowym.”.

Jednakże powołanie się przez powoda na przedmiotowe orzeczenie w celu uzasadnienia stosowania zawartych w kodeksach etyki zawodowej norm deontologicznych do oceny zachowania pozwanego Banku jest w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy niezasadne.

W odniesieniu do Banku i członków grupy nie można bowiem mówić o „istnieniu wieloletniej współpracy uzasadniającej wytworzenie się stosunku zaufania i tym samym powstanie po stronie Banku obowiązków informacyjnych i doradczych”. Powód nie wykazał, aby przed zawarciem umowy z (…) którykolwiek z członków grupy konsultował się z pozwanym Bankiem, w szczególności co do oceny ryzyka wiążącego się z zakupem produktów oferowanych przez (…).

Ze względu na brak takiej współpracy pomiędzy Bankiem a członkami grupy nie istnieją jakiekolwiek podstawy do stawiania Bankowi – z odwołaniem się do zawartych w kodeksie etyki norm deontologicznych – zarzutów opartych na rzekomym zaniechaniu poinformowania członków grupy o charakterze działalności (…) i ryzykach związanych z inwestowaniem za jej pośrednictwem.

W sytuacji, w której Banku nie łączyła z danym podmiotem relacja kontraktowa albo co najmniej relacja o charakterze przedkontraktowym, brak jest podstaw do stosowania wobec Banku podwyższonego miernika staranności lub konstruowania dodatkowych, mających charakter generalny, obowiązków niewynikających wprost z przepisów prawa. Wobec osób trzecich banki nie są w żaden sposób zobowiązane do podejmowania nieprzewidzianych przepisami prawa prewencyjnych działań, mających na celu – najogólniej rzecz ujmując – zapobieżenie nawiązaniu przez daną osobę relacji kontraktowych z nieuczciwym kontrahentem lub uchronienie jej przed negatywnymi skutkami dobrowolnie podejmowanych decyzji gospodarczych. Banki nie mogą też podejmować działań, które wiązałyby się z ujawnieniem osobom trzecim informacji objętych tajemnicą bankowa, chyba że przepis szczególny wyraźnie na to zezwala. W sprawie niniejszej żaden taki przepis szczególny nie miał zastosowania.

Normy deontologiczne nie mogą być zatem wykorzystywane do konstruowania generalnego, niemającego oparcia w obowiązujących przepisach obowiązku banku dbania o interesy wszystkich uczestników obrotu, w szczególności jeśli nie łączy ich z bankiem jakakolwiek relacja mająca oparcie w stosunku umownym. Z tych samych względów normy deontologiczne nie mogą prowadzić do automatycznego przyjęcia profesjonalnego miernika staranności banku w stosunku do pomiotów trzecich.

Odnosząc się do twierdzenia powoda, że banki stanowią instytucję zaufania publicznego, co do zasady należy się z tym poglądem oczywiście zgodzić. Rola banków jako instytucji zaufania publicznego dotyczy szczególnej dbałości o środki powierzone im przez klientów. Nie ma jednak jakichkolwiek podstaw, by rozciągać tę rolę na relacje pomiędzy bankami a osobami trzecimi.

Podsumowując, skoro zgodnie ze stanowiskiem powoda, odpowiedzialność Banku ma mieć charakter deliktowy, to jedną z kluczowych przesłanek ustalenia tej odpowiedzialności jest bezprawność działań (zaniechań) przypisywanych pozwanemu. Kryterium oceny bezprawności jest z kolei naruszenie przepisów prawa lub zasad współżycia społecznego, przy czym charakteru takiego nie mają zasady społecznej odpowiedzialności biznesu lub normy deontologiczne. Nieudowodnienie tej okoliczności jest wystarczające dla oddalania powództwa bez konieczności badania dalszych przesłanek odpowiedzialności deliktowej.

Z uwagi na powyższe rozważania prawne Sąd orzekł jak w sentencji.

Rozliczenie kosztów procesu, Sąd na mocy art. 108 k.p.c. i 98 k.p.c. przekazał referendarzowi sądowemu wskazując, że pozwany wygrał sprawę, a powód przegrał sprawę.